Sikorski zwrócił się do sekretarza wojny USA: Powiedz to rodzinom 44 polskich żołnierzy

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 18 października (18:16)
Radosław Sikorski skrytykował słowa amerykańskiego sekretarza wojny Pete’a Hegsetha dotyczące udziału sojuszników w operacji w Afganistanie. Polski polityk przypomniał o żołnierzach, którzy zginęli podczas misji w prowincji Ghazni. Wcześniej, urzędnik USA pozwolił sobie na anegdotyczne żarty o udziale wojsk koalicji w trakcie misji wojskowej.
Radosław Sikorski /AFP/East News
Pete Hegseth, przemawiając w sobotę na Uniwersytecie Tennessee do uczestników wojskowego programu szkoleniowego, mówił o swojej służbie w Afganistanie. Wspomniał, że przy kwaterze głównej sił sojuszniczych w Kabulu widział flagi około 50 państw.
Ocenił jednak, że w rzeczywistości tylko nieliczne kraje miały realny udział w działaniach bojowych. Nawiązał także do skrótu ISAF (Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa - to nazwa misji NATO w Afganistanie w latach 2001-2014), który — jak relacjonował — bywał żartobliwie rozwijany przez żołnierzy jako „I Saw Americans Fighting”, czyli „widziałem, jak Amerykanie walczą”.
Reakcja polskiego ministra
Do wystąpienia sekretarza odniósł się w serwisie X wicepremier i szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
„Proszę to powiedzieć, panie sekretarzu, rodzinom 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli, zabezpieczając trudną prowincję Ghazni” — napisał Sikorski.
Głos zabrał również szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec. Jego zdaniem polskim żołnierzom należą się przeprosiny. Przypomniał, że oprócz 44 poległych, setki Polaków zostały ranne podczas afgańskiej misji.
Polscy żołnierze uczestniczyli w operacji w Afganistanie przez blisko dwie dekady. Polska odpowiadała między innymi za działania w prowincji Ghazni, uznawanej za jeden z trudniejszych rejonów kraju.
Podczas obecności wojsk NATO w Afganistanie w latach 2001–2021 zginęło około 3,5 tys. żołnierzy państw sojuszniczych. Około 2,5 tys. z nich stanowili Amerykanie, a pozostali ponad 1100, to ofiary śmiertelne po stronie amerykańskich sojuszników.
Słowa Hegsetha wpisują się w retorykę obecnej administracji w Waszyngtonie. W styczniu Donald Trump w podobnie lekceważących słowach opisywał udział natowskich partnerów w misji afgańskiej. Stwierdzenie o sojusznikach, którzy "pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”, wywołały oburzenie i protesty po obu stronach Atlantyku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.