Radosław Sikorski grzmi w Kijowie. „Niech to będzie dowodem”

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 13 września (17:04)
„Niech dla wszystkich w mojej ojczyźnie będzie to ostatecznym dowodem, że bezpieczeństwo Polski i Ukrainy są ze sobą nierozerwalnie związane” - mówił w niedzielę w Kijowie wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Podkreślał przy tym, że rosyjskie bombardowania Ukrainy dosłownie kilkaset metrów od polskiej granicy wpływają na bezpieczeństwo Polaków. Z kolei minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ocenił w niedzielę, że Rosja de facto prowadzi już wojnę ze strefą euroatlantycką, podejmując różnego rodzaju wrogie działania.
Radosław Sikorski i Andrij Sybiha, fot. Vladyslav Musiienko /PAP
„Ukraina i Polska odmawiają Rosji dominowania”
Nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z rosyjskich dronów uderzył tuż przy granicy z Polską, a także w pociąg relacji Kijów-Warszawa. Nie odnotowano naruszenia granicy RP - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych po zakończeniu działań.
Radosław Sikorski podczas wspólnej konferencji z szefem ukraińskiej dyplomacji Andrijem Sybihą w Kijowie podkreślił, że jest to wojna nie tylko fizyczna, ale również ideologiczna o przywrócenie Rosji statusu specjalnego kraju, który ma prawo dominować nad innymi. Ukraina i Polska odmawiają Rosji dominowania nad nami. To się nie zdarzy, nie wróci. Walczymy także o to, żeby Ukraina decydowała, kto w Ukrainie ma prawo przebywać, a nie Putin - mówił Sikorski.
Zaznaczał, że „bombardowania dosłownie kilkaset metrów od polskiej granicy wpływają na bezpieczeństwo jego rodaków”.
Niech dla wszystkich w mojej ojczyźnie będzie to ostatecznym dowodem, że bezpieczeństwo Polski i Ukrainy są ze sobą nierozerwalnie związane i że okazywanie solidarności całej Ukrainie, ale też każdemu Ukraińcowi z osobna, tym, którzy w Polsce mieszkają, i tym, którzy do Polski chcą wjechać, że to jest budowanie solidarności między naszymi narodami - podkreślił szef MSZ.
Terroryzm rosyjski nie to, że puka do drzwi Europy - on już przeszedł przez drzwi, a wojna hybrydowa toczy się w sposób kinetyczny.
Sybiha: Rosja de facto prowadzi wojnę z przestrzenią euroatlantycką
Z kolei minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ocenił, że Rosja de facto prowadzi już wojnę ze strefą euroatlantycką, podejmując różnego rodzaju wrogie działania. Jak mówił, każdy przejaw słabości zachęca Rosjan do podejmowania kolejnych agresywnych kroków i działań.
Europa może uważać, czy też uspokajać samą siebie, że nie jest w stanie wojny z Rosją, ale Rosja tak nie uważa. De facto jest już w stanie wojny ze strefą euroatlantycką, podejmując różnego rodzaju wrogie działania. Dlatego jeszcze raz podkreślam, jak ważne jest wprowadzenie zakazu wjazdu dla rosyjskich kombatantów, ponieważ stanowią oni zagrożenie - powiedział Sybiha w Kijowie na wspólnej konferencji prasowej z szefem polskiego MSZ Radosławem Sikorskim.
Minister podkreślił, że Ukraina wzywa do zamknięcia wszystkich rosyjskich domów we wszystkich stolicach, szczególnie po przypadku rosyjskiego sabotażu w Lipsku. Zauważył, że te ośrodki tak zwanego „russkogo miru” są bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa europejskich państw i ich mieszkańców.
Dlatego bardzo ważne jest, aby kontynuować te działania i działać zdecydowanie. Każdy przejaw słabości zachęca Rosjan do podejmowania kolejnych agresywnych kroków i działań - oświadczył Sybiha.
Prezydent Nawrocki na dożynkach w Tryńczy
Prezydent Karol Nawrocki w niedzielę gościł na dożynkach w Tryńczy na Podkarpaciu. Jego rzecznik Rafał Leśkiewicz przekazał jednak, że „jest na bieżąco informowany o wszystkich incydentach i zdarzeniach związanych z bezpieczeństwem RP przez działającą w BBN Dyżurną Służbę Operacyjną”.
W niedzielę o godzinie 17 w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa odbędzie się specjalna odprawa służb z udziałem ministrów i służb z inicjatywy premiera Donalda Tuska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.