"Codziennie jesteśmy celem". W dawnej sowieckiej bazie powstaje tarcza na drony Putina
Podejrzane drony nad lotniskami, bazami Bundeswehry czy instalacjami energetycznymi coraz częściej wywołują alarm. Od początku wojny w Ukrainie rośnie też strach przed szpiegostwem i sabotażem ze strony Rosji Putina. Na lotnisku Cochstedt w Saksonii-Anhalt, skąd niegdyś startowały sowieckie myśliwce, Niemcy szukają dziś odpowiedzi na to zagrożenie. We wtorek federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt otworzył tam nowe Centrum Technologiczne ds. Bezpieczeństwa Dronów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Kto bierze Niemcy na cel, atakuje całą Europę"
Wykrycie drona to jedno, zatrzymanie go to drugie. Nad lotniskami, zakładami przemysłowymi czy tłumami ludzi zestrzelenie drona zwykle nie wchodzi w grę. Dlatego w Cochstedt pracuje się nad technologiami, które pozwolą wykrywać, śledzić i w kontrolowany sposób neutralizować podejrzane drony.
— Codziennie jesteśmy celem ataków hybrydowych. Kto bierze Niemcy na cel, atakuje w gruncie rzeczy całą Europę — powiedział Dobrindt podczas otwarcia.
Nowe centrum ma pomóc "wygrać wyścig zbrojeń między systemami obrony przed dronami a nowymi technologiami ataku". Minister spraw wewnętrznych mówił o "cieniu wojny XXI w.".
Jak poważne jest zagrożenie, pokazał zaledwie kilka dni temu incydent na lotnisku Lipsk/Halle. Wykryto tam drona z ładunkiem wybuchowym. Federalna prokuratura określiła to jako "poważny atak na infrastrukturę transportową i logistyczną Niemiec". Według Dobrindta celem takich działań jest podważenie zaufania obywateli do sprawczości państwa. Wymowne są też najnowsze dane: w 2025 r. na niemieckich lotniskach odnotowano 116 poważnych incydentów z dronami — szacowane straty gospodarcze wyniosły ok. 60 mln euro (ok. 260 mln zł).
Cochstedt to część większego systemu obrony — obok jednostki Bundespolizei ds. zwalczania dronów i wspólnego centrum obrony przed dronami na szczeblu federalnym i krajowym. Dobrindt nazwał to "trzecią nogą" niemieckiej obrony przed dronami. Wyścig pomiędzy technologią obrony a technologią przełamywania zabezpieczeń przyspiesza. Między pojawieniem się nowej techniki ataku a wdrożeniem skutecznych środków zaradczych upływa często zaledwie 8 do 12 tygodni. Dlatego badania i rozwój muszą nabrać tempa.
Wraz z ośrodkiem DLR w Brunszwiku w Cochstedt powstaje unikalna w skali kraju infrastruktura badawcza na rzecz bezpieczeństwa dronów. Minister ds. badań naukowych Dorothee Bar określa to miejsce jako "latarnię badań nad dronami". Nowe technologie trzeba szybciej testować i wprowadzać w życie. — Dzięki temu centrum dbamy o bezpieczeństwo ludzi w naszym kraju — podkreśla minister.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.