Spór o odwołanie komendanta SOP. Nowa decyzja Karola Nawrockiego

Prezydent Karol Nawrocki zgodził się na odwołanie gen. bryg. Radosława Jaworskiego z funkcji komendanta Służby Ochrony Państwa, ponieważ nie mógł on wykonywać swoich obowiązków po zawieszeniu przez szefa MSWiA.
Przepisy wymagają, aby powołanie lub odwołanie komendanta SOP było zatwierdzone przez prezydenta, natomiast za funkcjonowanie służby odpowiada minister spraw wewnętrznych i administracji.
Odwołanie i zawieszenie Jaworskiego jest powiązane z postępowaniem dyscyplinarnym po kradzieży auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska. W tym roku w SOP przeprowadzono także inne zmiany kadrowe.
"W związku z sytuacją, w której pełniący funkcję Komendanta Służby Ochrony Państwa gen. brygady Radosław Jaworski nie może wykonywać swoich obowiązków służbowych w wyniku decyzji szefa MSWiA, po rozmowie i w uzgodnieniu z Generałem Jaworskim, Prezydent RP Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie go ze stanowiska" - poinformował Rafał Leśkiewicz na platformie X.
Zgoda na odwołanie komendanta SOP. Rzecznik prezydenta o roli Kierwińskiego
Rzecznik prezydenta podkreślił, że powołanie lub odwołanie komendanta SOP musi zostać zaakceptowane przez głowę państwa, na co wprost wskazuje ustawa regulująca pracę tej formacji. Natomiast - jak dodał - za samo funkcjonowanie służby odpowiedzialny jest już minister spraw wewnętrznych i administracji - obecnie Marcin Kierwiński.
"Mając na względzie dobro formacji i pełniących w niej służbę funkcjonariuszy, Prezydent RP oczekuje od rządzących transparentnych i zgodnych z prawem działań" - podsumował Leśkiewicz.
Jaworski odsunięty od kierownictwa. W tle kradzież samochodu premiera
W styczniu bieżącego roku MSWiA poinformowało o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. brygady Radosława Jaworskiego. Komendant SOP został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Obowiązki po nim przejął wówczas płk Tomasz Jackowicz, natomiast w lipcu powierzono je płk. Maciejowi Lewińskiemu.
Sprawa miała być związana z kradzieżą auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu ubiegłego roku. Spod domu szefa rządu w Sopocie sprawcy skradli Lexusa.

Gen. bryg. Radosław JaworskiMarysia ZawadaReporter
Po kradzieży auta zwolnieni ze stanowiska zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP gen. Jaworski najpierw poszedł na zaległy urlop, a następnie przebywał na zwolnieniu lekarskim. W związku z tą sytuacją szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa.
Zmiany kadrowe w SOP. "Miażdżący audyt"
To nie jedyne zmiany kadrowe w SOP w tym roku. Na początku lutego MSWiA potwierdziło informacje o odwołaniu czterech dyrektorów kluczowych pionów w formacji oraz jednego zastępcy. Ma to związek z audytem zleconym w SOP, który według rzeczniczki MSWiA Karoliny Gałeckiej był "miażdżący".
Jak informowała Gałecka, zawieszony został również funkcjonariusz, który nie pełnił funkcji kierowniczej, a któremu zarzucono "naruszenie etyki funkcjonariusza SOP".
Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie, po informacjach docierających do MSWiA i SOP, było prowadzone od października ubiegłego roku, a następnie wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. W sprawie ma chodzić o kierowanie przez funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa gróźb wobec dziennikarza. Formacja złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
SOP powołano ustawą z 8 grudnia 2017 r. Z dniem 1 lutego 2018 r. formacja zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. Jej zadaniem jest m.in. ochrona najważniejszych osób w państwie, w tym prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu oraz premiera.
Gigantyczny wyciek danych Polaków może mieć ciąg dalszy. Adam Haertle o rozmowach z hakerami INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.