The Jerusalem PostIsrael, US elections demand accountability, not blind loyalty - opinionRTP DesportoFamalicão - AlvercaDaily MaverickAFTER THE BELL: Whether Boxer or the ANC, succession planning separates strong institutions from fragile onesESPNJets' 'Cleveland Brown' troll leads top NFL jabs of Week 5ESPN DeportesHurgando en la pelea del dueño de una terraza en Wrigleyville con los CubsVilaWebEl consum familiar empeny amb força l’economiaNOS SportBaansprinter Richardson, rivaal van Lavreysen, vlak voor WK uit Britse selectie gezetTechCrunchMeta releases its first frontier model, Muse WonderXatakaUn ciberataque pone patas arriba los frigoríficos de supermercados franceses y otro incidente afecta a cadenas europeasFox NewsFanatics Sportsbook Promo Code FOXNEWS350: Bet $20, Get $350 for Brewers-Dodgers, Rays-GuardiansRFI 中文巴黎车展:比亚迪表示法国已进入该公司工厂选址“候选名单”Wirtualna PolskaProkuratura zajęła się Kołodziejczakiem, Kreml mówi "nie" Zełenskiemu [SKRÓT DNIA]
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 12, 2026

Trump kupuje diesla od Putina. Jego były doradca mówi WP, o co naprawdę chodzi

Translate
  • Donald Trump ogłosił umowę z Rosją na zakup oleju napędowego. Decyzję krytykują politycy obu partii w USA, a lider demokratów w Senacie Chuck Schumer mówi o "pakcie z diabłem".
  • W rozmowie z Wirtualną Polską gen. Keith Kellogg ocenia, że to ruch wyłącznie na użytek wewnętrzny. Za trzy tygodnie wybory połówkowe zdecydują o kontroli nad Kongresem, a ceny paliw należą do tematów, które najmocniej wpływają na wyborców.
  • Kellogg wątpi, by Kijów pod presją Waszyngtonu wstrzymał ataki na rosyjskie rafinerie. Jego zdaniem wojna toczy się według własnego kalendarza, niezależnego od amerykańskiej kampanii.

Donald Trump po raz kolejny zmienił kurs w sprawie wojny w Ukrainie i ogłosił umowę z Moskwą na zakup rosyjskiego oleju napędowego. Decyzja wywołała sprzeciw ponad podziałami — skrytykowali ją zarówno republikańscy, jak i demokratyczni kongresmeni.

DLA CIEBIE

25 lat na straży bezpieczeństwa. ORLEN dziękuje strażakom za ich codzienną misję

Mike Pence, wiceprezydent w pierwszej kadencji Trumpa, ocenił, że zawieranie takiej umowy "w trakcie trwających i brutalnych ataków Putina na cele cywilne na Ukrainie nie ma sensu i jest zdradą dziedzictwa i przywództwa zmarłego senatora Lindseya Grahama".

Decyzję skomentował także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. — Nie wierzę, że wolumen oleju napędowego, który Rosja wyeksportuje, wpłynie na cenę — powiedział. Jego zdaniem obniżka cen paliw nie jest tu głównym celem. — Za tymi działaniami kryją się zupełnie inne powody — wskazał.

Wybory najważniejsze

Jakie to powody? Gen. Keith Kellogg w rozmowie z Wirtualną Polską stawia sprawę jasno: priorytetem Białego Domu są listopadowe wybory połówkowe do Kongresu.

— Myślę, że ludzie zbyt mocno koncentrują się na samym »szumie informacyjnym« wokół tej sprawy. Ta decyzja została podjęta wyłącznie z powodów wewnętrznych — ocenia gen. Kellogg.

Do wyborów połówkowych zostały trzy tygodnie. 3 listopada Amerykanie wybiorą całą Izbę Reprezentantów i ok. jednej trzeciej Senatu. Od ich wyniku zależy, czy przez ostatnie dwa lata kadencji Trump będzie miał w Kongresie większość, czy opozycję, która może blokować jego ustawy i wszczynać śledztwa. Historycznie partia rządząca w takich wyborach zwykle traci, a jednym z tematów, który najmocniej wpływa na nastroje wyborców, są ceny paliw. Droższy olej napędowy to droższy transport, a więc i droższe zakupy.

Kellogg przekonuje jednocześnie, że umowa nie wpłynie znacząco na sytuację Ukrainy. — Nie widzę tu realnego zagrożenia dla planów Kijowa — mówi.

Gen. Kellogg w rozmowie z WP sam zwraca uwagę na jeszcze jeden wątek. Ukraińskie drony od miesięcy paraliżują rosyjskie rafinerie, co pośrednio wpływa na światowe ceny ropy. Ograniczają też produkcję oleju napędowego, który Trump chce teraz kupować od Rosji. Czy Kijów pod naciskiem Waszyngtonu wstrzyma tę kampanię?

Kellogg wątpi, by rząd Ukrainy podporządkował się ewentualnym prośbom USA o wstrzymanie ataków. Wskazuje wprost, że sytuacja na froncie rządzi się własnymi prawami, niezależnymi od kalendarza wyborczego w USA. Innymi słowy: Trump może potrzebować taniego paliwa przed wyborami, ale Kijów nie zrezygnuje dla niego z jednego ze swoich najskuteczniejszych narzędzi.

W USA narasta jednak opór wobec działań prezydenta. Grupa senatorów zapowiedziała już kroki prawne. Ich zdaniem umowa Trumpa z Putinem wprost łamie ustawę CAATSA z 2017 r., na podstawie której Stany Zjednoczone nakładają sankcje m.in. na Rosję.

Lider demokratów w Senacie Chuck Schumer oskarżył Trumpa, że, próbując ratować swoje "słabnące notowania polityczne", zawiera "pakt z diabłem".

Decyzję prezydenta krytykują też niektórzy republikanie. Kongresmen Don Bacon wyraził nadzieję, że Ukraina będzie nadal niszczyć rosyjskie zdolności produkcji oleju napędowego. Zaapelował też do Trumpa o zastosowanie ustawy Lindseya Grahama zaostrzającej sankcje wobec Rosji.

Gen. Kellogg uważa jednak, że burza wokół umowy jest na wyrost. — Ludzie dają się ponieść emocjom, nie widząc szerszego obrazu — mówi w rozmowie z WP. Ten szerszy obraz to, w jego ocenie, prosty rachunek: umowa z Moskwą ma pomóc Trumpowi przed wyborami, a nie zmienić amerykańską politykę wobec Rosji. Wojna toczy się według własnego kalendarza, a ten nie kończy się w listopadzie.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.