Koszmar 33-latki. Polak usypiał partnerkę, gwałcił i nagrywał
Niemiecka prokuratura oskarżyła 39-letniego Polaka o wieloletnie odurzanie i gwałcenie partnerki. Grzegorz C. miał nagrać ponad 160 filmów ze swoich przestępstw i udostępniać je w internecie. Sprawa 33-letniej kobiety wyszła na jaw, gdy śledczy rozbili siatkę przestępczą. Proces mężczyzny właśnie ruszył w Hanowerze.
Źródło zdjęć: © East News | NewsLubuski
Najważniejsze informacje
- Prokuratura w Hanowerze postawiła Polakowi 103 zarzuty obejmujące odurzanie, wykorzystywanie seksualne i nagrywanie 33-letniej kobiety.
- Zabezpieczone filmy trafiały na strony pornograficzne i do komunikatora Telegram.
- Oskarżony przebywa w areszcie, odmawia składania wyjaśnień. Za popełnione czyny grozi mu wieloletnie więzienie.
W czwartek przed Sądem Krajowym w Hanowerze rozpoczął się proces 39-letniego Grzegorza C. Mężczyzna został zatrzymany wiosną 2026 r. i od marca przebywa w areszcie tymczasowym.
Prokuratura zarzuca mu, że przez kilka lat regularnie podawał swojej partnerce leki nasenne oraz ketaminę, aby wprowadzić ją w głęboki sen, a następnie ją gwałcił.
Odczytywanie 103 zarzutów trwało blisko 45 minut. – Oskarżony na tym etapie sprawy nie składa wyjaśnień. Mój klient korzysta z prawa do milczenia – powiedział "Bildowi" adwokat Polaka Marcin Ramiński.
Międzynarodowe śledztwo i nagrania w internecie
Z ustaleń śledczych wynika, że sprawca wykorzystywał 33-letnią Barbarę średnio co dwa tygodnie i nagrał telefonem ponad 160 filmów. Materiały trafiały na strony pornograficzne oraz do zamkniętych grup w komunikatorze Telegram.
Mężczyzna prezentował ofiarę pod wulgarnymi pseudonimami i spełniał prośby osób, które niemieccy śledczy określili mianem "perwersyjnej widowni". Z zebranych dowodów wynika, że proponował również udostępnienie partnerki do seksu innym mężczyznom.
Sprawa została ujawniona dzięki działaniom policji z Hamburga. Funkcjonariusze rozpracowywali stronę internetową służącą do wymiany nagrań z gwałtów na odurzonych kobietach. Analiza adresów IP doprowadziła służby do powiązanej ze sobą międzynarodowej grupy sprawców, w której działał polski elektryk.
Nieświadomość ofiary i niepokojące dolegliwości
Kobieta zamieszkała z 39-latkiem pod Hanowerem w listopadzie 2021 r. Przez długi czas nie wiedziała o działaniach partnera. Z czasem zaczęła uskarżać się na tajemnicze dolegliwości, nietypowe zmęczenie i osłabienie. Z powodu pogarszającego się samopoczucia szukała pomocy u wielu lekarzy, jednak nie potrafili oni ustalić przyczyny jej stanu.
Prawda wyszła na jaw dopiero po rozbiciu grupy przestępczej przez policję. 33-latka rozpoznała siebie na odzyskanych nagraniach. Według doniesień dziennika "Bild", śledczy podejrzewają również, że mężczyzna mógł w przeszłości w podobny sposób wykorzystywać i nagrywać swoją byłą żonę, która mieszka w Polsce.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.