"Lockdown" w hiszpańskiej miejscowości. Trzy osoby ranne
Akcja gaśnicza blisko miejscowości Benahavis w Andaluzji
Źródło wideo: ENEX
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/JUAN CARLOS DOMINGU
W niedzielę ogień pojawił się niedaleko miejscowości Benahavis w Andaluzji. Jak przekazał dziennik "El Pais", porywisty wiatr spowodował szybkie rozprzestrzenianie się płomieni. Pożar kierował się w stronę centrum miasta, niosąc gęste chmury dymu, dlatego lokalne władze zdecydowały się na ewakuację trzech dzielnic. W pozostałej części Benahavis mieszkańcy otrzymali komunikat alarmowy wzywający do pozostania w domach.
Do poniedziałku rano płomienie strawiły ponad 300 hektarów lasu. Po południu lokalne media przekazały, że pożar jest nadal aktywny, ale udało się spowolnić jego rozprzestrzenianie się. Z ogniem walczyło około 200 strażaków wspieranych przez cztery śmigłowce i trzy samoloty gaśnicze.
"Skomplikowana" akcja gaśnicza
Wskutek pożaru ranne zostały trzy osoby - dwóch strażaków oraz mieszkaniec Benahavis, który pomagał podczas akcji gaśniczej. 78-letni mężczyzna doznał poparzeń ponad 30 procent ciała i musiał zostać przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Maladze.
Antonio Sanz, minister ds. zdrowia i sytuacji nadzwyczajnych w rządzie Andaluzji, wyjaśnił w poniedziałek, że "lockdown" został zniesiony rano. Jednocześnie potwierdził, że mieszkańcy ewakuowanych dzielnic nie mogli jeszcze wrócić do domów. Akcję gaśniczą określił jako "skomplikowaną" z uwagi na nieprzychylne warunki pogodowe i ukształtowanie terenu.
Aby osłabić żywioł, strażacy próbują skierować płomienie w stronę granicy z gminą Pujerra. W 2022 roku doszło tam bowiem do olbrzymiego pożaru, w którym spłonęło ponad 3500 hektarów lasu. Eksperci wyjaśnili, że mocno przerzedzona po katastrofie roślinność ułatwi walkę z ogniem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.