To sprzyja zwiększonemu spożyciu alkoholu. Lekarka wskazuje dodatkowy czynnik

Wakacje, podobnie jak ferie i przedłużone weekendy, sprzyjają zwiększonemu spożyciu alkoholu – zwraca uwagę prof. Natalia Pawlas, kierująca Oddziałem Toksykologii szpitala św. Barbary w Sosnowcu. „Dodatkowym czynnikiem jest społeczne przyzwolenie na picie, m.in. podczas wyjazdów all inclusive czy spotkań przy grillu” – podkreśla. Na oddział toksykologiczny w okresie wakacyjnym – jak mówi prof. Pawlas – trafiali także nieletni z 2-3 promilami alkoholu we krwi.
Zdjęcie ilustracyjne/fot. Wojciech Olkusnik /East News
Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu, każda ilość jest szkodliwa i ma mniej lub bardziej destrukcyjny wpływ na nasz organizm – podkreśla prof. Natalia Pawlas w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Lekarka wskazuje, że reakcja na alkohol nie jest w każdym przypadku jednakowa. Stanowi wypadkową wielu czynników fizjologicznych, psychologicznych czy środowiskowych.
Prof. Pawlas zwraca też uwagę na dodatkowe zagrożenia związane ze spożywaniem alkoholu. Jego działanie obniża kontrolę nad zachowaniem, co zwiększa ryzyko wypadków, m.in. podczas kąpieli oraz jazdy na rowerze czy hulajnodze.
Na oddział trafiają też nieletni
Prof. Pawlas podkreśla, że wakacje, ferie czy tzw. długie weekendy, sprzyjają zwiększonemu spożyciu alkoholu. W tym okresie dochodzi także do częstszego sięgania po narkotyki i dopalacze.
Dodatkowym czynnikiem jest społeczne przyzwolenie na picie, m.in. podczas wyjazdów all inclusive czy spotkań przy grillu – tłumaczy prof. Pawlas.
Wśród szczególnie ciężkich przypadków lekarka wymienia zatrucia osób niepełnoletnich. Trafiali oni na oddział toksykologiczny w okresie wakacyjnym.
Mrożące krew w żyłach są sytuacje, kiedy osoby nieletnie mają po około dwa, trzy promile i są nieprzytomne – dodaje.
Skrajny przypadek – 7,3 promila
Do oddziału trafiają również pacjenci po jednorazowym spożyciu bardzo dużej ilości alkoholu. Prof. Pawlas opisuje przypadek osoby, która będąc już nietrzeźwa, weszła do sklepu, otworzyła butelkę wysokoprocentowego alkoholu i wypiła. Pacjent stracił przytomność i wymagał intensywnego leczenia.
Najwyższe stężenie alkoholu, jakie odnotowano w kierowanym przez nią oddziale, wyniosło 7,3 promila. Pacjent miał wcześniej spożywać alkohol, a następnie wypił jednorazowo 0,7 litra wysokoprocentowego trunku.
Jak zaznacza, w takich sytuacjach nie chodzi już o zwykłe upojenie, ale o zatrucie alkoholem. To, w ciężkich przypadkach, może prowadzić do niewydolności oddechowej i zaburzeń układu krążenia, wymagających odpowiedniego wsparcia.
To sytuacja skrajnie niebezpieczna, tacy pacjenci w ostrej fazie są nieprzytomni, wymagają wentylacji zastępczej. Mogą pojawić się powikłania np. w postaci ostrego zapalenia trzustki czy neuropatii alkoholowej – wyjaśnia prof. Pawlas.
Ile alkoholu piją Polki i Polacy?
W 2025 r. GUS odnotował spadek spożycia wszystkich głównych rodzajów alkoholu. Na jednego mieszkańca przypadało średnio:
- 81,7 litra piwa, wobec 85,9 litra rok wcześniej;
- 4,9 litra wina i miodów pitnych, wobec 5,4 litra;
- 3,2 litra napojów spirytusowych w przeliczeniu na 100-procentowy alkohol, wobec 3,4 litra.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.