PunchLawyer faults Akpabio over jail term view for suicide survivorsThe Jerusalem PostIran tensions, Syria talks put Iraqi Kurdistan at the center of Middle Eastern diplomacy - analysisBollywood HungamaEXCLUSIVE: Rohit Shetty-backed Krithi Shetty-starrer titled Hum Tere Pyaar Mein; to be directed by his protégé Vidhi GhodgaonkarESPN'We're a really hard team to beat': Brewers prove their way can take down anyoneRTP DesportoMundial de Hóquei. Portugal defronta Itália após desaire com EspanhaInquirerGroup backs MILF’s Ebrahim as new BARMM gov’t headZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioIl Fatto QuotidianoPedro Sanchez risponde a Luciana Littizzetto: “Io in Italia a guidare il campo largo? Devo rimanere il Spagna a cucinare paella per almeno quattro anni. Sempre tuo, Pedro Pedro Pedro”Daily MailRussell Brand trial latest updates: Comedian 'is a ruthless and manipulative sexual predator with a voracious sexual appetite', and told friend he 'wanted to bed 5,000 women in his lifetime', court hearsTagesschauVerurteilter Signa-Gründer Benko darf in den Hausarrest wechselnn-tvAngreifer verfasste Manifest: Polizei stuft Schulattacke in Schongau als rechte Gewalttat einالشرقاليابان تعتزم استدعاء سفير روسيا بعد اعتقال صحافي بتهمة التجسس
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 14, 2026

Miał wysadzić Nord Stream, teraz Niemcy oskarżają go o najgorsze

Translate

Bojan Pancevski, z którym rozmawiała Interia, jest głównym korespondentem politycznym "The Wall Street Journal" w Europie i autorem wydanej w lipcu tego roku książki "Wysadzić Nord Stream. Sabotaż, który wstrząsnął światem". Przez lata rekonstruował zamach, docierając do jego uczestników, niemieckich śledczych i przedstawicieli służb wywiadowczych różnych państw. Jak nam opowiada, rozmawiał także z ówczesnym szefem CIA oraz jego zastępcami.

Pierwsza rozprawa ma rozpocząć się w środę o godz. 11 przed Hanseatyckim Wyższym Sądem Krajowym w Hamburgu. Odpowiadać będzie Serhij K., były oficer ukraińskich sił zbrojnych, którego śledczy uważają za dowódcę grupy odpowiedzialnej za eksplozje.

Mężczyzna zaprzecza udziałowi w zamachu. Zatrzymano go w sierpniu zeszłego roku podczas wakacji we Włoszech, a w listopadzie przekazano Niemcom.

Niemcy-Ukraina. Nord Stream i spór o prawo do ataku

Prokuratura federalna zarzuca Ukraińcowi współsprawstwo zbrodni wojennej poprzez atak na obiekty cywilne, spowodowanie eksplozji, zniszczenie budowli oraz zakłócenie działania przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Według oskarżenia ukraińskie instytucje państwowe zleciły przygotowanie operacji po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. Zamach miał trwale przerwać dostawy gazu i odciąć Rosję od dochodów finansujących wojnę.

Grupa miała korzystać z jachtu "Andromeda", wynajętego w Rostocku z użyciem fałszywych dokumentów. Ładunki umieszczone na gazociągach w pobliżu duńskiego Bornholmu eksplodowały 26 września 2022 roku. Uszkodzone zostały trzy z czterech nitek Nord Stream 1 i 2. W chwili zamachu gaz już nimi nie płynął: Rosja wcześniej wstrzymała dostawy przez Nord Stream 1, a Nord Stream 2 nie został uruchomiony.

Spór będzie dotyczył tego, czy gazociągi mogły być legalnym celem wojskowym. Obrona powołuje się na immunitet, który miałby chronić K. jako żołnierza wykonującego rozkazy. Włoski adwokat oskarżonego Nicola Canestrini argumentował w niemieckiej telewizji publicznej ZDF, że legalnych działań wojskowych nie można traktować jak zwykłego przestępstwa. Prokuratura uznaje jednak gazociągi za obiekty cywilne.

Pancevski uważa, że oskarżenie o zbrodnię wojenną jest odpowiedzią na tę strategię obrony.

- W przypadku zbrodni wojennej nie ma immunitetu, niezależnie od tego, czy ktoś jest żołnierzem, czy nie - mówi Interii. Zastrzega, że przedstawia własną analizę argumentacji prokuratorów.

Reporter przywołuje też pytanie z dyskusji o swojej książce: co stałoby się, gdyby Ukraińcy wysadzili Nord Stream w rosyjskich wodach? Pancevski zastanawia się, czy niemiecka prokuratura postąpiłaby tak samo. Zwraca uwagę, że śledczy uzasadniają właściwość Niemiec tym, że gazociągi kończą się na niemieckim wybrzeżu.

Przypomnijmy, że w październiku zeszłego roku Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił przekazania Niemcom innego podejrzanego, Wołodymyra Z. Sędzia Dariusz Łubowski powoływał się m.in. na immunitet związany z działaniem na rzecz ukraińskiego państwa.

"Nie mają żadnego poczucia winy". Kto płaci za obronę?

W rozmowie z Interią Pancevski ujawnia, jak dziś patrzą na sprawę jego ukraińscy rozmówcy.

- Czują się opuszczeni przez wojskowe kierownictwo i przez polityków. Nie mają żadnego poczucia winy. Nie uważają, że zrobili coś złego, lecz że służyli swojemu krajowi i przeprowadzili operację wojskową - relacjonuje.

Pancevski zwraca uwagę, że generałowie odpowiedzialni wtedy za jednostkę i operację zostali wymienieni. - Możliwe, że ktoś z byłych generałów się odezwie i wypowie się o tej sprawie - dodaje.

Według Pancevskiego Serhij K. otrzymuje pomoc konsularną, ale za obronę płacą prywatne osoby z Ukrainy. Reporter powołuje się na adwokatów. Uważa, że władzom może być trudno wyjaśnić, dlaczego w takiej sytuacji znalazł się wieloletni żołnierz i ojciec czworga dzieci.

BGH, czyli Federalny Trybunał Sprawiedliwości, potwierdził w maju tego roku uchylenie ustanowienia obrończyni z urzędu, gdy K. miał trzech obrońców z wyboru. Nie ustalił jednak, kto im płaci. Prywatne finansowanie pozostaje relacją Pancevskiego.

Wysadzenie Nord Stream. Podsłuchano rozmowę Ukraińca z żoną

Niemiecka telewizja publiczna ARD oraz gazety "Süddeutsche Zeitung" i "Die Zeit" opisały podsłuchane rozmowy K. z żoną z włoskiego aresztu. Miał domagać się publicznego wyjaśnienia, że wysadzenie gazociągów było "oficjalną operacją wojskową". Treść rozmów trafiła do aktu oskarżenia, ale obrona kwestionuje dowody jego udziału w zamachu.

O wiedzy Wołodymyra Zełenskiego Pancevski mówi ostrożniej. Według relacji wojskowych prezydent miał zostać poinformowany podczas szerszego briefingu o operacjach. Zełenski temu zaprzecza. Dziennikarz nie przypisuje mu udziału w przygotowaniu czy przeprowadzeniu zamachu.

- W tym procesie w ogóle nie próbują ustalać odpowiedzialności politycznej - mówi o niemieckich prokuratorach. Jego zdaniem skupiają się oni na osobach objętych nakazami aresztowania.

Pancevski przyznaje też, że niemieccy śledczy pytali go o gotowość do złożenia zeznań. Odmówił, powołując się na ochronę źródeł. - Nie wystąpię jako świadek - mówi. Wyjaśnia, że zeznawanie przeciwko ludziom, od których uzyskał informacje, oznaczałoby naruszenie zawodowej etyki i zniszczenie jego wiarygodności jako reportera.

Nord Stream 1 i 2. Berlin broni niezależności sądu

Rząd Friedricha Merza odmawia komentowania aktu oskarżenia i podkreśla niezależność wymiaru sprawiedliwości. Minister spraw zagranicznych Johann Wadephul mówił po zatrzymaniu kolejnego podejrzanego, podczas wizyty w Szwajcarii: - Niemiecki wymiar sprawiedliwości ma całkowicie wolną rękę.

Dodał, że jest gotowy wyjaśnić to również w Ukrainie.

5 października zapytano zastępcę rzecznika rządu Steffena Meyera, czy Merz poruszył sprawę Nord Stream w Kijowie. Nie odpowiedział wprost; wskazywał na dalszą pomoc i związek bezpieczeństwa Ukrainy z bezpieczeństwem Niemiec.

- Moim zdaniem nie będzie to miało żadnego znaczenia dla niemieckiej pomocy, ponieważ rząd Merza jest zdecydowany wspierać Ukrainę - ocenia Pancevski. Spodziewa się presji na kanclerza i konieczności tłumaczenia politycznych sprzeczności tej sprawy. Nie przewiduje jednak, by obecny rząd zmienił z tego powodu kurs.

Proces może natomiast dostarczyć argumentów AfD, która domaga się zakończenia pomocy dla Kijowa i powrotu do rosyjskiego gazu. Pancevski uważa, że ewentualny wyrok skazujący pozwoli jej mówić wyborcom, iż odpowiedzialność Ukraińców została potwierdzona przez niemiecki sąd.

Dziennikarz przypomina też o niemieckiej odpowiedzialności za budowę gazociągów. Nie sprowadza jej do SPD i Gerharda Schrödera. O Nord Stream 2, rozwijanym za rządów Angeli Merkel już po aneksji Krymu przez Rosję, mówi: - To w stu procentach projekt Merkel.

Jego zdaniem zwolenników powrotu do rosyjskiego gazu można znaleźć również w CDU i SPD, choć niekoniecznie mówią o tym publicznie.

Sąd nie dopuścił spółek Nord Stream AG i Nord Stream 2 AG jako oskarżycieli posiłkowych. Zaznaczył, że proces dotyczy sprawstwa i winy K. nie ma służyć kompleksowemu wyjaśnieniu zamachu ani ustalaniu podstaw ewentualnych roszczeń reparacyjnych Rosji wobec Ukrainy.

Na szybki finał nie wskazuje też kalendarz. Do 17 grudnia wyznaczono 16 dni rozpraw, zasadniczo od 9.30 do 16.00, z wyjątkiem środowego rozpoczęcia o 11.00. W styczniu i lutym przyszłego roku sąd przewiduje po dwa dni rozpraw tygodniowo, choć konkretne daty są jeszcze uzgadniane. Pancevski ocenia, że postępowanie może potrwać do lutego lub marca.

Z Berlina dla Interii Tomasz Lejman

Profiler kryminalny ws. ataków w szkołach: Skala jest ogromnaINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.