RTP Desporto12h30m Custa 11 milhões ao FC Porto mas não joga na ChampionsDaily MaverickTwo detained as German police probe arson attack on Munich defence firmוואלהחולצה בשלום ילדה בת 6 שנשכחה ברכב הסעותESPNPreview: U.S. women are favorite, but here's how all 16 teams rankThe Jerusalem PostNetanyahu spoke with IDF chief three hours into Oct. 7, Iran pressure fuels regime divisionsRadio Times'I needed to be different'VarietyHow Rooney and Kate Mara Learned to Speak in Unison for Werner Herzog’s ‘Bucking Fastard’: ‘It Happened Quite Naturally’SCMP ChinaMexican foreign minister to meet Wang Yi in China as US demands trade ties rollbackRTL BoulevardWeerzien Jay en Lisa zorgt voor de nodige heisa in Good Luck GuysRapplerRappler Live Jam: The cast of ‘Muli: An OPM Musical’01net180°C de vapeur dans un robot aspirateur, une première mondiale signée DreameTagesschauHedgefonds Elliott beflügelt die Telekom-Aktie
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 3, 2026

Horror w Gaikach, więził i bił kobietę. Sąd zmienił wyrok

Translate

Na 25 lat więzienia skazał w środę Sąd Apelacyjny we Wrocławiu 34-letniego Mateusza J. oskarżonego o to, że przez cztery lata w na posesji w miejscowości Gaiki więził, gwałcił i maltretował o dwa lata młodszą od siebie kobietę. W pierwszej instancji J. został skazany na dożywocie.

Sąd zmienił wyrok

Sąd zmienił wyrok

Źródło zdjęć: © East News | PAWEL JASKOLKA

Adam Zygiel

O wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu poinformowała PAP jego rzeczniczka sędzia Małgorzata Lamparska. - Sąd zmienił zaskarżony wyrok i wymierzył oskarżonemu karę 25 lat więzienia. Sąd zastrzegł też, że mężczyzna będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie z więzienia dopiero po 20 latach - powiedziała sędzia.

Sąd orzekł również, że J. ma odbywać karę w systemie terapeutycznym. To forma odbywania kary, gdzie nacisk kładzie się na intensywną opiekę psychologiczną i psychiatryczną. Stosuje się ją wobec osób, które m.in. charakteryzują się patologicznymi cechami osobowości, co oznacza, że sąd wziął pod uwagę ekspertyzę biegłych, na którą powoływała się prokuratura.

Więził kobietę przez cztery lata

Wedle aktu oskarżenia Mateusz J. odpowiadał za to, że od lipca 2020 r. do 27 sierpnia 2024 r. pozbawił wolności pokrzywdzoną, wykorzystując ku temu jej ówczesny stan psychiczny. Śledczy twierdzą, że wbrew jej woli przetrzymywał ją w zamykanym od zewnątrz na kłódkę pomieszczeniu gospodarczym. Nie miało ono okna, ogrzewania, wody i toalety. Przetrzymywał swoją ofiarę we wsi Gaiki nieopodal Głogowa.

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Legnicy informowali wcześniej, że mężczyzna miał dostarczać kobiecie jedzenie i napoje według własnych upodobań. Mateusz J. miał znęcać się nad nią psychicznie i fizycznie. Jak zaznaczyli śledczy, robił to ze szczególnym okrucieństwem: bił ją po całym ciele pięściami, gumowym wężem ogrodowym, deską czy drewnianą pałką.

Z akt sprawy wynika, że w trakcie pozbawienia wolności kobieta została wielokrotnie zgwałcona.

Sprawa ujrzała światło dzienne, kiedy Mateusz J. w 2024 r. po raz kolejny zawiózł kobietę do głogowskiego szpitala. Jej obrażenia zwróciły uwagę personelu medycznego, który nakłonił ją do wyjawienia prawdy o swojej sytuacji.

Jak relacjonowali wówczas śledczy, Mateusz J. został zatrzymany, a następnie aresztowany. Przesłuchiwany nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw, twierdząc, że nic się nie działo bez zgody pokrzywdzonej.

Biegli psychiatrzy, którzy przygotowali opinię na zlecenie prokuratury, stwierdzili, że mężczyzna nie jest uzależniony ani od alkoholu, ani od narkotyków. Nie rozpoznali u niego choroby psychicznej, ale stwierdzili, że wykazuje psychopatyczne zaburzenia osobowości oraz zaburzenia preferencji seksualnych w postaci sadyzmu. Ich zdaniem ma cechy osoby psychopatycznej, traktującej ludzi instrumentalnie i nieliczącej się z ich uczuciami.

Wyrok, który zapadł w środę przed wrocławskim sądem, jest prawomocny.

Mateusz Cieślak

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.