Spektakularny napad na sklep jubilerski w Galerii Mokotów. Ekstradycja jednego z podejrzanych

46-letni obywatel Serbii podejrzany o udział w napadzie na sklep jubilerski w Galerii Mokotów ma dziś usłyszeć prokuratorskie zarzuty. W piątek doszło do ekstradycji mężczyzny do Polski. Wcześniej przebywał kilka miesięcy w chorwackim areszcie.
Ekstradycja 46-letniego Serba /Policja
46-latek został zatrzymany na początku lipca podczas próby przekroczenia granicy chorwacko-serbskiej. Po kilku miesiącach spędzonych w chorwackim areszcie w piątek późnym wieczorem został przetransportowany do Polski – podała policja. Dziś mężczyźnie mają zostać przedstawione zarzuty.
Użyli gazu łzawiącego, skradli biżuterię wartą 1,5 mln zł
Do napadu na sklep jubilerski w Galerii Mokotów doszło 30 grudnia 2024 r. Tego dnia przed godz. 11:00 policja dostała informację o kradzieży z włamaniem do mieszczącego się tam salonu jubilerskiego. Do butiku wbiegło trzech zamaskowanych sprawców. Użyli gazu łzawiącego wobec pracownika ochrony. Potem przedmiotem przypominającym broń sterroryzowali sprzedawczynie.
Następnie ciężkimi przedmiotami rozbili gabloty i ukradli biżuterię. Jej wartość została potem oszacowana na ok. 1,5 mln zł. Nikomu z pracowników i klientów galerii handlowej nic się nie stało.
Zatrzymany podczas próby przekroczenia granicy
Od momentu napadu policjanci Wydziału Kryminalnego oraz Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Stołecznej Policji, we współpracy z Prokuraturą Okręgową w Warszawie, ustalali tożsamość osób podejrzanych o udział w przestępstwie. Kluczową rolę w sprawie odegrała współpraca międzynarodowa, która umożliwiła zatrzymanie jednego z podejrzanych – 46-letniego obywatela Serbii.
Mężczyzna został zatrzymany na początku lipca podczas próby przekroczenia granicy chorwacko-serbskiej. Mężczyzna został następnie osadzony w chorwackim areszcie, gdzie oczekiwał na zakończenie procedury przekazania go Polsce.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.