Mocne słowa ministra z Wielkiej Brytanii. "Bazy wojskowe mogą stać się celem terrorystów"
Brytyjskie bazy wojskowe mogą stać się celem terrorystów – ocenił minister obrony Wes Streeting po udaremnieniu ataku w pobliżu RAF Fairford w południowej Anglii. Policja przesłuchuje pięciu mężczyzn, a mieszkańcy 85 gospodarstw wciąż nie mogą wrócić do domów.
Policja w okolicy RAF Fairford
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/NEIL HALL
Najważniejsze informacje:
- Pięciu mężczyzn zatrzymano po zgłoszeniu dotyczącym trzech podejrzanych pojazdów jadących w kierunku RAF Fairford.
- Podejrzani zostali ponownie aresztowani w związku z podejrzeniem przygotowania aktu terroru.
- Amerykańska ambasada w Londynie wezwała obywateli USA do zachowania ostrożności.
- Kordon policji nadal otacza miejsce zatrzymania, a mieszkańcy 85 gospodarstw pozostają poza domami.
Minister obrony o zagrożeniu dla baz wojskowych
Minister obrony podkreślił, że nie może komentować trwającego śledztwa, a spekulowanie na temat motywacji podejrzanych byłoby nierozsądne. Podkreślił jednak, że rządzący zdają sobie sprawę, że brytyjskie bazy na całym świecie są potencjalnym celem.
– Wiemy, że są ludzie, popierani przez państwa, terroryści, którzy chcieliby wyrządzić temu krajowi krzywdę. Wiemy to, bo nam to powiedzieli, nie wypierali się tego – dodał Streeting w rozmowie z telewizją Sky News.
Brytyjskie media przekazywały, że w nocy z soboty na niedzielę lokalna mieszkanka zaalarmowała policję, że natknęła się na grupę podejrzanie zachowujących się mężczyzn. W rozmowie z "Timesem" chcąca zachować anonimowość kobieta wyraziła zdziwienie: – Nie mogę uwierzyć, że byli w stanie podwyższonej gotowości, a i tak to ja musiałam im powiedzieć (co się dzieje – przyp. red.).
Minister obrony zasugerował jednak, że sytuacja jest bardziej skomplikowana i, choć nie może mówić o szczegółach, to kobieta "nie ma pełnego obrazu". Streeting pochwalił ją za odwagę i czujność.
Amerykańska ambasada w Londynie wydała ostrzeżenie
Amerykańska ambasada w Londynie wydała ostrzeżenie, w którym prosi obywateli USA o ostrożność. "Przypominamy obywatelom USA, że brytyjskie władze oceniają zagrożenie terrorystyczne w Zjednoczonym Królestwie jako poważne. Obiekty, zgromadzenia i organizacje związane ze Stanami Zjednoczonymi mogą być narażone na podwyższone ryzyko" – czytamy w komunikacie.
Amerykańskie lotnictwo używa brytyjskiej bazy w Fairford do ataków na irańskie wyrzutnie rakietowe, wykorzystywane do ostrzału statków w cieśninie Ormuz.
Policyjny kordon bezpieczeństwa nadal otacza miejsce zatrzymania podejrzanych. Mieszkańcy 85 gospodarstw spędzili noc poza domami i nadal nie mogą do nich wrócić.
Policja zatrzymała w nocy z soboty na niedzielę pięciu mężczyzn, początkowo w związku z potencjalnym naruszeniem ustawy o materiałach wybuchowych. Następnie zostali ponownie aresztowani w związku z podejrzeniem przygotowania aktu terroru. – Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące trzech podejrzanych pojazdów jadących w kierunku bazy RAF Fairford – przekazał Richard Ocone z Gloucestershire Police.
Premier Andy Burnham podkreślił, że wydarzenie było "bardzo niepokojące" dla lokalnych mieszkańców.
Prezydent USA Donald Trump ocenił, że zatrzymani chcieli dokonać "dużych zniszczeń" i pochwalił amerykańsko-brytyjską współpracę służb w tej sprawie.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.