Węgry udostępniają tajne akta policyjne z czasów komunizmu
Kluczowa obietnica wyborcza premiera Węgier Petera Magyara, dotycząca udostępnienia akt zawierających informacje o sieci informatorów reżimu socjalistycznego, została w końcu zrealizowana po dziesięcioleciach debat.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W środę rząd udostępnił obywatelom dotychczas zastrzeżone akta, umożliwiając im wyszukiwanie w internecie nazwisk członków rodziny, 70 lat po stłumieniu przez Związek Radziecki rewolucji węgierskiej z 1956 r. Ujawnienie akt okazało się szczególnie kontrowersyjne, ponieważ wymienione w nich nazwiska niekoniecznie odnosiły się do faktycznych informatorów, a czasami były to po prostu "osoby będące w kręgu zainteresowania" reżimu.
W środowym przemówieniu Magyar wezwał obywateli, by "potraktowali tę długo oczekiwaną publikację dokumentów z godnością i humanitaryzmem", ponieważ "wiele rodzin zmierzy się teraz z trudnymi informacjami" dotyczącymi ich historii.
Minister kultury Zoltan Tarr wyraził nadzieję, że opublikowanie akt "umożliwi długotrwałe pojednanie poprzez ujawnienie tajemnic przeszłości". Jego ojciec jest wymieniony w aktach, ale otrzymał oficjalne potwierdzenie, że nigdy nie był agentem.
Krążyły pogłoski, że Viktor Orban był członkiem tajnej policji. Były premier oświadczył we wtorek na Facebooku, że odmówił jakiejkolwiek współpracy, gdy zwrócono się do niego na początku jego obowiązkowej służby wojskowej. Orban stwierdził, że on, jego żona i współpracownicy byli "pod stałą inwigilacją" i stanowili "cel tajnych dochodzeń partii rządzącej".
Kolejne akta są obecnie digitalizowane i zostaną udostępnione do 25 lutego przyszłego roku; zawierają one szczegółowe informacje na temat procesu rekrutacji do tej sieci.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.