PunchPolice rescue two Colombian women held captive in LagosCNN TürkÇiftçilere müjde: 67 milyon 793 bin liralık destek ödemesiוואלהרוסיה: שלושה הרוגים בתקיפת כטב"ם אוקראינית במדינהInquirerInfanta, Lingayen towns in Pangasinan declare state of calamityBollywood HungamaSunny Leone’s horror comedy Chudail expected to clash with Sidharth Malhotra-Tamannaah Bhatia’s The Vvaan; producer Mahendra Dhariwal also confirms Maa Tujhhe Salaam 2 is in the pipelineDaily MaverickCHANGE MAKER: Young people are Jozi’s new goldThe Jerusalem PostIran’s regime is at war with its own people - and executions are its weapon - opinionInquirer EntertainmentNico Waje files cyberlibel complaint over ‘attacks, fake news’ESPNTransfer rumors, news: Could Barcelona, Arsenal target Álvarez rejoin Man City?BBC NewsChristian festival 'devastated' as man dies after sign fallsColliderMartin Scorsese and Robert De Niro Officially Reunite in the Crime Blockbuster Leaving Streaming20 MinutenOb mit dem Velo, Töff oder Auto: Ab auf diese 6 Schweizer Pässe
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, August 29, 2026

Jest areszt dla Radosława Piesiewicza

Translate
Radosław Piesiewicz doprowadzony do sądu w Katowicach

Radosław Piesiewicz doprowadzony do sądu. Relacja Jerzego Korczyńskiego

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza - ustalił dziennikarz "Superwizjera" Maciej Duda, co potwierdziła rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został doprowadzony do katowickiego sądu w piątek około godziny 21.30. Przed godziną 23 do sądu przyjechał adwokat Piesiewicza. Posiedzenie aresztowe rozpoczęło się około północy i trwało do piątej rano.

Trzy miesiące aresztu dla Radosława Piesiewicza

Jak wynika z relacji jednego z pracowników sądu, po jego zakończeniu szef PKOl został wyprowadzony przez policję tylnym wyjściem i wywieziony samochodem. Jak ustalił w sobotę rano dziennikarz "Superwizjera" Maciej Duda, sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza. Tę informację potwierdziła Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego.

Piesiewicz pytany wcześniej, czy czuje się winny i czy spodziewał się wniosku o tymczasowe aresztowanie, odpowiedział "nie".

- Wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy - powiedział Piesiewicz dziennikarzom. - Straciłem 200 tysięcy euro, zapłaciłem za zegarek. Do czego muszę się przyznać? - pytał. Zaprzeczył też, że odzyskał kapitał zainwestowany na giełdzie Zondacrypto. - To jest cała nieprawda. Nie ma tych przelewów - przekonywał.

W czwartek Piesiewicz usłyszał dwa zarzuty. W piątek po południu był znów przesłuchiwany w prokuraturze, po kilku godzinach opuścił budynek w kajdankach. Niedługo później minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura zawnioskowała o trzy miesiące aresztu dla Piesiewicza. Decyzję w tej sprawie wyda sąd.

Zdaniem śledczych szef PKOl-u odzyskał środki zainwestowane na Zondacrypto ze szkodą dla pozostałych inwestorów. Jest to zarzut z artykułu 302 paragraf 1 Kodeksu karnego. Dłużnikowi i uprzywilejowanemu wierzycielowi za działanie na szkodę pozostałych wierzycieli grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Kolejny zarzut dotyczy płatnej protekcji - to artykuł 230 paragraf 1 Kodeksu karnego. Najprawdopodobniej chodzi o powoływanie się przez Piesiewicza na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów i podjęcia się załatwienia sprawy dla Przemysława Krala, szefa Zondacrypto.

Za płatną protekcję grozi kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.