Bez „Lewego” na Bośnię i Hercegowinę. Polaków czeka trudna przeprawa

Autor: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 5 października (08:47)
Poniedziałkowy mecz Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy będzie bardzo ważnym spotkaniem dla układu tabeli grupy 4 Dywizji B. Oba zespoły dzieli zaledwie jeden punkt. Potencjalne zwycięstwo Biało-Czerwonych spowoduje awans na pozycję wicelidera. Łatwo jednak nie będzie: Bośnia jest groźna na swoim terytorium, o czym przekonała się Szwecja, która zremisowała 1:1 z piłkarzami z Bałkanów. Zadanie selekcjonera polskiej kadry utrudnia brak Roberta Lewandowskiego, który pauzuje za kartki.
Biało-Czerwoni muszą sobie radzić bez Roberta Lewandowskiego (Fot. Piotr Nowak) /PAP
Poniedziałkowy mecz Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy będzie 14. występem piłkarskiej reprezentacji Polski pod wodzą Jana Urbana. Dotychczasowy bilans tego selekcjonera to sześć zwycięstw, cztery remisy i trzy porażki. Bramki: 24-16 na korzyść Biało-Czerwonych.
64-letni Jan Urban przejął kadrę w lipcu ubiegłego roku po tym, jak miesiąc wcześniej — po porażce z Finlandią (1:2) w eliminacjach mistrzostw świata i z powodu konfliktu o opaskę kapitana z Robertem Lewandowskim — z prowadzenia drużyny narodowej zrezygnował Michał Probierz.
Po tym, jak Polakom nie udało się zakwalifikować na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku podopieczni Jana Urbana przystąpili do rozgrywek Ligi Narodów. Po spadku do dywizji B trafiliśmy w grupie na Szwecję, Rumunię i Bośnię i Hercegowinę. W pierwszych trzech meczach zgromadziliśmy 4 punkty, pokonując w imponującym stylu zespół Rumunii 6:0. Przegraliśmy w Solnej z Szwecją 1:3 oraz ledwie zremisowaliśmy 0:0 z Bośnią i Hercegowiną.
I to z tym zespołem zagramy ponownie dziś wieczorem.
Tym razem jednak polskich piłkarzy czeka wyjazd na Bałkany. To trudny teren, o czym najlepiej przekonała się Szwecja, który w ostatnich minutach meczu straciła prowadzenie 1:0 i zremisowała z Bośniakami.
Polacy są świeżo po bardzo udanym meczu z Rumunią - najsłabszym zespole w grupie. Podopieczni Gheorge Hagi'ego nie zdobyli jeszcze choćby punktu. Wszystkie trzy mecze przegrali, ten ostatni z Polską na Stadionie Narodowym był szczególnie dotkliwy. Wynik 6:0 dla Polski jest tego najlepszym dowodem.
W poniedziałkowy wieczór zagramy na wyjeździe z Bośnią bez naszego kapitana - Roberta Lewandowskiego, który pauzuje w tym spotkaniu z powodu nadmiaru żółtych kartek. Piłkarze reprezentacji Polski bez pauzującego za żółte kartki Roberta Lewandowskiego zagrają na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną w 4. kolejce dywizji B Ligi Narodów. Mecz w Zenicy rozpocznie się o godzinie 20.45.
Problemy Bośniaków
Brak „Lewego” nie jest jednak całkowicie nową sytuacją dla naszej kadry. Będzie to bowiem 14. taki przypadek. Z dotychczasowych 13 wygraliśmy jednak tylko trzy, ale raz udało im się pokonać właśnie Bośniaków. Gospodarze też nie mają łatwego zadania. Muszą sobie radzić bez Edina Dżeko, który w reprezentacji strzelił 73 gole w 152 meczach. 40-letni napastnik pożegnał się z drużyną narodową w piątek. Rozegrał w nim 63 minuty w spotkaniu ze Szwecją (1:1).
Mamy taką samą sytuację z Edinem, jak Polacy z Robertem. Zawodnicy tego formatu przyciągają kibiców na trybuny i budzą respekt u rywali. Polska dysponuje ogromnym potencjałem w ofensywie. Jego brak będzie jednak odczuwalny, choć dla nas nieobecność takiego gracza może stanowić pewien atut psychologiczny. Zawsze lubię oglądać na boisku prawdziwych strzelców, więc szkoda, że go zabraknie - przyznał bośniacki selekcjoner Sergej Barbarez.
Kto za „Lewego” w ataku?
Lewandowskiego mogą zastąpić Karol Świderski z Widzewa Łódź lub Mateusz Żukowski z Magdeburga, który występuje w 2. Bundeslidze. Mamy teraz jednego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Świderski często gra jako „dziesiątka”, taki ofensywny pomocnik. Żukowski jeszcze do niedawna grał na innych pozycjach, ale tak wyszło, że strzela gole w Magdeburgu i stał się napastnikiem - tłumaczył trener.
Co ważne, Polska mierzyła się dotychczas z Bośnią sześciokrotnie i ani razu nie przegrała. Bilans tych starć to cztery zwycięstwa i dwa remisy. Jeśli Biało-Czerwoni wygrają w Zenicy, to awansują na drugie miejsce w grupie B4 i zwiększą swoje szanse na awans do dywizji A Ligi Narodów. Dokończą te rozgrywki w listopadzie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.