Zarwała się pod nią podłoga. Zadzwoniła na 112, bo znajomy nie podał jej alkoholu

Autor: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 16 października (10:15)
Nietypowe zgłoszenie w Hajnówce na Podlasiu. 42-letnia kobieta wezwała policję, twierdząc, że znajomi nie chcą opuścić jej mieszkania. Gdy patrol dotarł na miejsce, okazało się, że kobieta od blisko godziny była uwięziona w piwnicy po tym, jak załamała się pod nią drewniana podłoga.
42-letnia kobieta utknęła w piwnicy (fot. KPP Hajnówka) /-
Dyżurny hajnowskiej policji otrzymał zgłoszenie od mieszkanki miasta, która skarżyła się, że jej znajomi nie chcą wyjść z mieszkania. Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze zastali jednak 42-latkę uwięzioną w piwnicy. Kobieta nie mogła samodzielnie wydostać się przez otwór, który powstał w podłodze jednego z pokoi.
Z ustaleń policjantów wynika, że drewniana konstrukcja zarwała się pod kobietą około godziny wcześniej. Podczas rozmowy z operatorem numeru alarmowego 112 nie przekazała jednak informacji ani o wypadku, ani o potrzebie wydostania jej z piwnicy.
Powodem wezwania był spór o kieliszek alkoholu
Kobieta wyjaśniła policjantom, że zadzwoniła po pomoc, ponieważ zdenerwowała się na znajomego. Mężczyzna nie chciał podać jej kieliszka alkoholu, po który - z miejsca, w którym utknęła - nie była w stanie sięgnąć.
Jak podała policja, 42-latka wcześniej piła alkohol.
Na miejsce wezwano strażaków i ratowników medycznych
Policjanci zwrócili uwagę na zły stan drewnianej podłogi i ryzyko dalszego uszkodzenia konstrukcji budynku. W związku z możliwym zagrożeniem zawalenia się obiektu na miejsce wezwano straż pożarną.
Wspólne działania służb pozwoliły bezpiecznie wydostać kobietę z piwnicy. Następnie trafiła ona pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Po udzieleniu pomocy noc spędziła u sąsiadów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.