Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zwróciła się do byłych koalicjantów. "Kierownik doceni"
Odejście Pełczyńskiej-Nałęcz spowodowało lawinę komentarzy z każdej strony sceny politycznej. Wśród pożegnalnych słów nie brakowało krytyki, również wśród jej dotychczasowych współpracowników z partii i koalicji rządzącej. Do decyzji ministry odniósł się m.in. premier Donald Tusk, który stwierdził: — Myślałem, że zanim odejdzie, to zadzwoni chociaż i powie, że znudziła się jej praca. Nie będę się wyzłośliwiał. Od dłuższego czasu ta współpraca nie była najłatwiejsza. (...) Stało się, ale nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla dalszej pracy koalicji.
Partia koalicji w rozsypce. Donald Tusk nie zamierza ulegać presji. "To szantaż"
Co napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz?
"Minęły 24 godziny, odkąd zdecydowałam się wymaszerować z rządu Donalda Tuska. Chcę bardzo podziękować za liczne miłe słowa, które tu padły. To zaszczyt dla mnie, że tak wielu z Was docenia efekty mojej pracy. Dziękuję też byłym koalicjantom za wyrazy nieskrywanej koleżeńskiej życzliwości. Cieszę się, że mogłam sprawić tyle radości najwybitniejszym jednostkom koalicji 15 października. Kierownik doceni. Miłego weekendu" — napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w piątek na portalu X.
Jakie jest tło?
Pełczyńska-Nałęcz objęła funkcję ministry funduszy i polityki regionalnej w grudniu 2023 r., wchodząc do rządu z poparciem Polski 2050. W lutym br. wygrała wewnętrzne wybory na szefową partii, po czym nastąpił podział na dwa kluby: Polski 2050 pod przewodnictwem Szymona Hołowni (Pełczyńska-Nałęcz nie jest bowiem posłanką) oraz Centrum, którym kieruje Paulina Hennig-Kloska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.