Jest decyzja sądu w sprawie Gibały i Piątkowskiej. Chodzi o sprostowanie

Sąd rozpatrywał sprawę w poniedziałek. Gibała domagał się sprostowania wypowiedzi Piątkowskiej, która podczas telewizyjnej debaty w "Śniadaniu Rymanowskiego" stwierdziła, że po przeanalizowaniu jego głosowań jako radnego "w większości" wstrzymywał się od głosu.
Wybory w Krakowie. Spór Gibały i Piątkowskiej. Poszło o około 10 tys. głosowań
Przedstawiciele Gibały przekonywali, że przeanalizowali około 10 tys. głosowań z kolejnych lat jego pracy w radzie miasta. Według przedstawionych przez nich wyliczeń odsetek głosów wstrzymujących się nie przekraczał 20 proc. w żadnym z analizowanych lat.
Komitet Gibały domagał się sprostowania wypowiedzi w mediach społecznościowych, telewizji i prasie, a także wpłaty 10 tys. zł na fundację wspierającą Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu.
To nie pierwsza batalia sądowa Gibały i Piątkowskiej przed drugą turą wyborów. W poprzedniej sprawie role były odwrócone - to komitet Piątkowskiej pozwał Gibałę w trybie wyborczym.
Spór dotyczył wypowiedzi Gibały na temat współpracy Piątkowskiej z radnymi Koalicji Obywatelskiej. Sąd przychylił się wówczas do wniosku komitetu Piątkowskiej i nakazał Gibale sprostowanie tej wypowiedzi. Tamto rozstrzygnięcie nie było prawomocne.
Przypomnijmy, że w drugiej turze przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa zmierzą się wspomnienie wcześniej - Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. W pierwszej turze Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Piątkowska 29,91 proc. Druga tura odbędzie się 11 października.
Wkrótce więcej informacji...
"Polityczny WF": Wielki problem następcy Trzaskowskiego. To już się kumulujeINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.