Znowu oni. Na drodze Polaków do obrony tytułu mistrzów Europy staną Słoweńcy

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 25 września (06:23)
Na drodze idących jak burza do obrony tytułu mistrzów Europy polskich siatkarzy staną Słoweńcy. To rywal, z którym w ostatnich latach Biało-Czerwoni stosunkowo często się mierzyli i nie zawsze wychodziliśmy z tego starcia zwycięsko. Już dziś w Mediolanie podopieczni Nikoli Grbicia powalczą o wielki finał turnieju. Co ciekawe, dla obu ekip będzie to czwarty z rzędu półfinał tej imprezy. Początek spotkania o godz. 17.
Polska siatkarze zagrają w piątek o finał ME ze Słowenią (Fot. Darek Delmanowicz) /PAP
Droga Biało-Czerwonych w fazie pucharowej do półfinału to dwa pewne zwycięstwa 3:0 - najpierw z Łotwą, a później z Niemcami.
Słoweńcy również nie mieli większych problemów, by zameldować się w najlepszej „czwórce” turnieju. Najpierw 3:0 pokonali Serbów, a następnie 3:1 wygrali z Belgią.
Czwarty raz z rzędu ze Słowenią o finał
W Mediolanie dojdzie zatem do powtórki półfinału z trzech ostatnich edycji europejskiego czempionatu. W 2019 i 2021 roku Polacy przegrali po 1:3, a w 2023 roku wygrali 3:1, po czym zostali mistrzami Europy. Historia polsko-słoweńskiej rywalizacji w mistrzostwach Europy jest jednak dłuższa, gdyż w 2017 roku Słowenia zamknęła naszym siatkarzom drogę do ćwierćfinału w barażu, a w 2015 - pokonała ich w ćwierćfinale.
Obie ekipy są więc sobie bardzo dobrze znane - tylko w tym sezonie grały już ze sobą trzykrotnie: w fazie zasadniczej Ligi Narodów 3:2 wygrali Słoweńcy, w półfinale tych rozgrywek to liderzy światowego rankingu byli lepsi w trzech setach, a w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera triumfowali 3:2.
Początek meczu o godz. 17. Cztery godziny później w drugim półfinale Francja zagra z Finlandią. Na sobotę zaplanowano mecz o brąz i finał. Stawką europejskiego czempionatu w tym roku jest nie tylko tytuł, ale także przepustka na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. Współorganizatorami ME były Finlandia, Rumunia, Bułgaria oraz Włochy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.