Bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej. Najwięsza gospodarka Europy za Irakiem i Kirgistanem
Dla porównania Polska znalazła się na 55. miejscu, a ogarnięta wojną Ukraina na 39. Pierwszą pozycję w rankingu zajmuje Norwegia, a ostatnią — 187. — Somalia.
Przyczyną jest system oceny stosowany przez instytut, który nie bierze pod uwagę energii ze źródeł odnawialnych, argumentując to tym, że energii elektrycznej z OZE nie da się uzyskać w dowolnym momencie, "za dotknięciem przycisku".
Czytaj nas częściej w Google
Brytyjski instytut z siedzibą w Londynie określa się jako think tank (ośrodek analityczny) zajmujący się formułowaniem zaleceń politycznych zgodnych z zasadami gospodarki rynkowej. Ocenia m.in. zaopatrzenie w energię w różnych krajach na całym świecie.
Obecnie Niemcy zajmują 69. miejsce w rankingu. Tym samym największa gospodarka Europy plasuje się za takimi krajami jak Bośnia i Hercegowina (68. miejsce), Irak (66. miejsce) oraz Kirgistan (57. miejsce).
Instytut Adama Smitha określa ogólną ocenę bezpieczeństwa dostaw w tych krajach jako "borderline", czyli na granicy, co stanowi trzeci z pięciu poziomów oceny.
Skala globalnego zaopatrzenia w energię opiera się na czterech kryteriach: dostępności o każdej porze dnia i roku, zróżnicowaniu źródeł, bezpieczeństwie importu oraz zdolności płatniczej. W przypadku dwóch kryteriów — zakresu wytwarzania energii oraz zdolności płatniczej — Niemcy plasują się znacznie powyżej średniej. Berlin wypada wyjątkowo słabo pod względem dostępności — zajmuje dopiero 180. miejsce na 187 krajów.
Przyczyną tego jest system stosowany przez instytut. Pełną ocenę w zakresie dostępności otrzymuje energia elektryczna z elektrowni wodnych, jądrowych, węglowych, gazowych i naftowych. Energia odnawialna, taka jak energia wiatrowa i fotowoltaiczna, nie jest brana pod uwagę przy ocenie dostępności. Instytut uzasadnia tę ocenę tym, że energii elektrycznej z tych źródeł nie da się uzyskać w dowolnym momencie. Ma to znaczący wpływ w przypadku Niemiec, ponieważ w pierwszej połowie 2026 r. 59,1 proc. energii elektrycznej pochodziło ze źródeł odnawialnych. Natomiast krajowe elektrownie jądrowe zaczęły być wyłączane z eksploatacji od 2023 r.
Prawie połowa firm zgłasza przerwy w dostawach prądu
Jak wygląda sytuacja w praktyce? Stowarzyszenie Gospodarki Bawarskiej (VBW) przeprowadziło niedawno ankietę wśród swoich członków, pytając, jak oceniają bezpieczeństwo swoich dostaw energii. — Ponad 82 proc. przedsiębiorstw w Bawarii ocenia obecne bezpieczeństwo dostaw w Wolnym Państwie Bawarii jako "dobre" lub "bardzo dobre". W 2025 r. odsetek ten wynosił 74 proc. — mówi Bertram Brossardt, dyrektor zarządzający vbw.
Istnieją jednak również oceny, które budzą niepokój. Ponad 48 proc. przedsiębiorstw zgłasza krótkie przerwy w dostawach energii elektrycznej, trwające krócej niż wynosi statystyczny próg rejestracji określony na trzy minuty. — To o ponad 8 p. p. więcej niż w roku poprzednim. Jest to problem, ponieważ ponad 60 proc. przedsiębiorstw poniosło straty ekonomiczne w wyniku tych przerw — dodaje Brossardt.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.