Gotlandia szykuje się na najgorszy scenariusz. Przećwiczono ewakuację na dużą skalę

Gotlandia - na co dzień spokojna i malownicza wyspa położona pośrodku Morza Bałtyckiego, stała się areną największych od lat ćwiczeń obronnych w Szwecji. W środę setki mieszkańców wyspy wzięły udział w symulacji ewakuacji przygotowującej na najczarniejszy scenariusz – wybuch wojny. Takie wydarzenie miało miejsce po raz pierwszy od lat 60. XX wieku i jasno pokazuje, jak poważnie traktowane są dziś zagrożenia płynące z regionu Bałtyku.
Ewakuacja cywilów – każdy scenariusz brany pod uwagę
Ćwiczenia prowadzone były z rozmachem, pod opieką wojska, policji, Czerwonego Krzyża i władz lokalnych.
Scenariusz zakładał ewakuację mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem osób starszych, dzieci i osób z niepełnosprawnościami – tak, by przećwiczyć każdy, nawet najtrudniejszy przypadek. Symulowano zniszczenie dróg i konieczność korzystania z tymczasowych przepraw – specjalnie zbudowany 24-metrowy most pozwolił sprawdzić, jak szybko można przywrócić kluczowe połączenia komunikacyjne na wyspie w sytuacji kryzysowej.
Księżniczka i nowoczesna technologia na wyspie
Wielkim zaskoczeniem dla wolontariuszy i organizatorów była nieoczekiwana wizyta księżniczki Wiktorii, następczyni tronu Szwecji. Jej obecność nie tylko podniosła morale uczestników, ale także zwróciła uwagę opinii publicznej na znaczenie gotlandzkiej operacji.
Ćwiczenia to nie tylko klasyczne „próby generalne” – testowano wykorzystanie nowoczesnych technologii, w tym rozwiązań inspirowanych wojną na Ukrainie. Na Gotlandii pojawiły się zabezpieczenia antydronowe, takie jak specjalne siatki, które mają chronić strategiczną infrastrukturę przed atakami z powietrza.
Dlaczego Gotlandia?
Mimo niewielkiej liczby mieszkańców, Gotlandia odgrywa kluczową rolę strategiczną – jak podkreślają wojskowi, kto kontroluje wyspę, ten ma realny wpływ na bezpieczeństwo żeglugi na Bałtyku. Położenie Gotlandii – niespełna 300 km od rosyjskiego obwodu królewieckiego – sprawia, że jej militarne zabezpieczenie to priorytet zarówno dla Sztokholmu, jak i całego sojuszu NATO.
Rząd Szwecji już w 2018 roku przywrócił na wyspę stały garnizon wojskowy. Teraz rozbudowywane są kolejne jednostki i powstaje rezerwowy port na północy Gotlandii – na wypadek utraty głównego miasta Visby.
„Gotlandczycy nie panikują”
Jak informuje Maciej Onoszko z lokalnego oddziału Towarzystwa Szwedzko-Polskiego, mieszkańcy wyspy traktują tego typu działania bardzo poważnie, ale daleko im do paniki. Są silni jak Kaszubi w Polsce – komentuje z uśmiechem Onoszko.
Władze zaznaczają, że przedsięwzięcie nie ma związku z żadnymi bieżącymi wydarzeniami czy prowokacjami w regionie – ćwiczenia planowano od dawna.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.