The Jerusalem PostUS Jews vote decidedly Democratic, but Michigan's race emphasizes divisions on candidatesInquirerPagasa forecasts cloudy Thursday, rain showers due to ‘amihan’, easterliesDaily MaverickBRUTAL VOTER VERDICT: ‘Bluenami’ is real as Republicans face reckoning, Trump’s grip on Washington weakensInquirer EntertainmentToto to take timeless hits back to the Philippines in 2027 concertsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioScreen RantPatrick Stewart's 6 Best Marvel Performances As Professor X, RankedCapital FMMurkomen claims abductions have declined under Kenya KwanzaVilaWebLa diputació permanent del congrés espanyol votarà els decrets d’habitatge el 12 de novembreDigital SpyFormer EastEnders child star "lost his purpose" after his character's shocking death plotRMF24Tinto Brass nie żyje. Był autorem słynnego „Kaliguli”ESPN DeportesCon la 'Hormiga' en ataque, Olympiacos está cerca del golEuronewsUK: Police arrest Palestine Action supporters outside Supreme Court
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, November 4, 2026

Prawica po porażce Trumpa. "Niektórzy koledzy przesadnie świętowali"

Translate

Demokraci przejmują kontrolę nad Senatem i Izbą Reprezentantów - takie są skutki wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych. A to oznacza, że Donald Trump nie będzie miał już pełni władzy, a Demokraci będą patrzeć jego administracji na ręce jednocześnie, mając do dyspozycji sporo politycznych narzędzi.

Wybory do Kongresu były o tyle istotne, że definiują drugą część kadencji amerykańskiego prezydenta. Trump wciąż będzie rządził, ale będzie miał trudniej.

"Zaprawdę powiadam Wam, zanim kur zapieje, trzy razy się go wyprą" - napisał w mediach społecznościowych Radosław Sikorski, szef polskiego MSZ.

Wicepremier uważa, że prawicowi politycy w Polsce po wyborach połówkowych odwrócą się od Donalda Trumpa. Część jego środowiska politycznego przypomina natomiast entuzjastyczne okrzyki "Donald Trump!" w Sejmie po zwycięstwie republikańskiego prezydenta dwa lata temu. Czy prawica dziś rzeczywiście wyprze się Trumpa?

- To nie chodzi o wypieranie się Donalda Trumpa. Amerykańscy prezydenci zawsze byli przyjaźni dla Polski - przekonywał w rozmowie z Polsat News europoseł PiS Tobiasz Bocheński.

"Niektórzy z moich kolegów przesadnie świętowali"

Porozmawialiśmy na ten temat z dwoma politykami prawicy, którzy na co dzień zajmują się polityką międzynarodową. Szymon Szynkowski vel Sęk to były minister spraw zagranicznych za czasów PiS, a dziś polityk Rozwoju Plus.

- Z punktu widzenia Polski kluczowe jest, abyśmy naszych relacji z głównym sojusznikiem za oceanem nie uzależniali od bieżącej koniunktury politycznej - mówi Szynkowski vel Sęk

- Byłem bardzo ostrożny, gdy niektórzy z moich kolegów przesadnie świętowali zwycięstwo prezydenta Donalda Trumpa, choć jego prezydentura służy naszym dobrym relacjom. Pamiętam jednak, że za kadencji prezydenta Joe Bidena te stosunki również były bardzo dobre i zmiana polityczna nie przyniosła ich pogorszenia - dodaje.

- Demokraci wygrali w obu izbach. Wygląda na to, że jest to żółta kartka dla prezydenta Trumpa i jego polityki - mówi Interii Radosław Fogiel, były szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, a dziś wiceszef tej komisji.

- Sam przyznał, że awantura na Bliskim Wschodzie i jej skutki ekonomiczne temu nie pomogły. Władza prezydenta w USA jest spora i w dużej mierze niepodzielna, więc Trump zachowa jej znaczną część, ale na pewno będzie mu trudniej - dodaje polityk PiS.

Nasz rozmówca zastanawia się, dlaczego Partia Republikańska przegrała. Czy jest to może porażka dotycząca sfery idei czy raczej sygnał niezgody na politykę Trumpa. A być może Republikanom nie pomogły wewnętrzne podziały na nurt MAGA i tradycyjny nurt reaganowski.

Szynkowski vel Sęk również dokonuje takiego porównania, choć podobnie jak Fogiel, nie nazywa go wprost.

Jego zdaniem republikanie zbyt mocno przesunęli się w prawo, a radykalizmy i granie na emocjach są zbyt trudne do zaakceptowania.

- Wyborcy odrzucają politykę opartą na nakręcaniu spirali emocji, co pokazują wczorajsze wydarzenia w USA oraz wcześniejsze na Węgrzech - podkreśla Szynkowski vel Sęk.

Co porażka Trumpa oznacza dla Polski? "Nawrocki przyspiesza"

Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości, że druga część kadencji Trumpa będzie inna od poprzedniej.

Kluczową rolę będzie pełnił Kongres, który ma bardzo dużo do powiedzenia w trzech obszarach.

Pierwszy to śledczo-kontrolny, który może oddziaływać na aktywność prezydenta. Drugi to obszar finansowo-budżetowy, w którym Kongres swoimi decyzjami może ograniczać lub mobilizować prezydenta do działań. Trzeci obszar to kwestie nominacyjne, mające znaczenie przede wszystkim w polityce wewnętrznej.

Nas oczywiście najbardziej interesują relacje z Polską. Czy Donald Trump w świetle najnowszych wydarzeń będzie siłą rzeczy musiał bardziej skupić się na sprawach wewnętrznych, a co za tym idzie, będzie mniej angażował się w sprawy międzynarodowe? A w konsekwencji: czy ucierpią nasze relacje z Amerykanami? I co ze stałą bazą wojsk amerykańskich w Polsce?

- Uwaga obecnej administracji skupi się bardziej na walce wewnętrznej, choć Trump deklaruje współpracę z demokratami. Pan prezydent Nawrocki nieprzypadkowo w ostatnich dniach przyspiesza temat polskiej stałej bazy, aby załatwić to jak najszybciej, zanim stanie się to zakładnikiem polityki wewnętrznej w USA - uważa Fogiel.

Zwycięstwo Demokratów. Otwiera się okienko dla rządzących

- Nie spodziewam się istotnych turbulencji, ponieważ demokraci również opowiadali się za wagą relacji polsko-amerykańskich i przykładali szczególną wagę do bezpieczeństwa w Europie oraz na wschodniej flance NATO. Mam nadzieję, że dotychczasowe relacje oparte głównie na kanale prezydenckim zostaną uzupełnione o dobre kontakty na poziomie rządowym - mówi nam Szynkowski vel Sęk.

Rzeczywiście do tej pory to głównie ośrodek prezydencki odpowiadał za relacje z Amerykanami powołując się na dobre stosunki z republikanami. Dziś natomiast wykazać może się obóz rządzący, który ma lepsze relacje z demokratami. Być może więc nowa sytuacja to dla Polski szansa.

- Na takie wydarzenia zawsze należy patrzeć jednocześnie jak na szansę i wyzwanie. Wyzwanie polega na tym, że prezydent USA nie będzie posiadał nieograniczonej władzy, jaką miał do tej pory. Z kolei szansą jest okno możliwości budowania zrozumienia w obozie demokratów. W polityce zagranicznej trzeba być pragmatycznym i nie ulegać emocjom - uważa Szynkowski vel Sęk.

- Obowiązkiem polskich polityków jest utrzymywanie relacji z tymi, których wybierają Amerykanie. Podczas wizyt w Kongresie zawsze spotykam się z przedstawicielami obu stron. Nieodpowiedzialne było działanie rządu Donalda Tuska, który grał wyłącznie na jedną stronę amerykańskiej sceny politycznej - podkreśla natomiast Radosław Fogiel.

I choć nie ukrywa, że "bliższym partnerem dla PiS są oczywiście republikanie", to jednak przypomina, że nie ma to wpływu na relacje państwowe, bo przyjacielem Polski są USA, a nie konkretni politycy czy partie.

Polacy skomentowali rząd i Pełczyńską-Nałęcz. Nie gryźli się w językINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.