Szantaż czy nie? Kaczyński żąda odpowiedzi od szefa MON
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza do publicznego oświadczenia, czy podczas marcowego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem był szantażowany w sprawie zmiany rządu w Polsce. Kaczyński ogłosił też pełne poparcie dla eurodeputowanego Adama Bielana, który spotkanie współorganizował.
Kaczyński apeluje do Kosiniaka-Kamysza ws. spotkania z Trumpem
Źródło zdjęć: © PAP
Na środowej konferencji prasowej lider PiS wyraził wsparcie dla Bielana, oceniając, że europoseł "zrobił coś dobrego i to dla polityka po drugiej stronie barykady", a teraz mierzy się z atakami. Na platformie X Kaczyński napisał wprost, że Bielanowi grozi prokuratura i jest oskarżany o zdradę. Prezes PiS stwierdził jednocześnie, że rozmowa Kosiniaka-Kamysza z Trumpem sprawiła, iż "coś się ruszyło" w kwestii ewentualnej stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
Szantaż czy nie? Kaczyński żąda odpowiedzi
Kluczowym wątkiem środowych słów prezesa PiS było doniesienie, że Trump miał podczas marcowego spotkania nakłaniać Kosiniaka-Kamysza do opuszczenia koalicji rządzącej. Kaczyński zaapelował, by szef MON jednoznacznie odniósł się do tych sugestii.
– W tle jest twierdzenie, że Kosiniak-Kamysz był szantażowany w sprawie zmiany rządu w Polsce. Chciałem zaapelować do pana Kosiniaka-Kamysza, żeby publicznie oświadczył, czy był szantażowany, czy nie – powiedział na konferencji Kaczyński.
Na X dodał: "Uczciwa odpowiedź na to pytanie zadałaby kłam całej prorządowej (ale czy tylko prorządowej?) propagandzie".
Brak notatki ze spotkania i spór kompetencyjny
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zaznaczył na platformie X, że ministerstwo wciąż oczekuje dokumentów od "organizatorów" spotkania. Szef placówki Bogdan Klich przesłał jedynie relację z tej części spotkania, w której uczestniczył osobiście.
"Europoseł Adam Bielan przy wsparciu urzędników Kancelarii Prezydenta RP dumnie ogłasza w mediach, że zorganizował to spotkanie. Polityka zagraniczna jest jedna i prowadzi ją rząd. To nie wolna amerykanka na rzecz jakiejś partii wbrew państwu" – napisał Wewiór. Wcześniej wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski zasugerował, że brak notatki ze spotkania może wynikać z tego, że "służyło ono próbie zaangażowania obcego państwa w wewnętrzną politykę Polski".
Sam Kosiniak-Kamysz w poniedziałek podkreślał, że marcowe spotkanie miało charakter nieformalny, a jego "najważniejszym przekazem" było podziękowanie Trumpowi za obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce. Zaznaczył, że temat stałej bazy wojskowej w ogóle nie pojawił się podczas tej rozmowy, bo deklaracja Trumpa w tej sprawie padła dopiero we wrześniu.
O spotkaniu szef MON poinformował premiera Donalda Tuska, który powiedział, że rozmowa miała "dyskrecjonalny charakter" i dotyczyła "raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce".
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.