Huti przyznali się do ataku na lotnisko Króla Chalida

Jemeńscy rebelianci Huti, wspierani przez Iran, oświadczyli w telewizyjnym wystąpieniu, że to oni stoją za sobotnim atakiem na międzynarodowe lotnisko w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej. W wyniku uderzenia zginęło 12 osób, a ponad 300 zostało rannych.
Bojownicy lojalni wobec władz Huti biorą udział w wiecu mającym na celu rekrutację kolejnych bojowników w Sanie, stolicy Jemenu. 7.10.2026 r. (Zdjęcie ilustracyjne, fot. MOHAMMED HUWAIS) /AFP/East News
Informacje przekazane przez Huti we wspomnianym wystąpieniu cytuje agencja Reutera.
Rakiety, które spadły na lotnisko Króla Chalida, zabiły 12 osób, a raniły ponad 300.
Wśród ofiar są obywatele Arabii Saudyjskiej, Bangladeszu, USA, Egiptu, Jordanii, Syrii, Palestyny i Sudanu.
Po ataku natychmiast ewakuowano pasażerów, a ruch lotniczy został wstrzymany.
Atak na saudyjskie lotnisko potępił prezydent USA Donald Trump. Na pytanie dziennikarzy o możliwość przyłączenia się Amerykanów do saudyjskich działań militarnych przeciwko Huti, Trump odpowiedział: Być może.
Zamknięte lotnisko, odwołane loty, ostrzeżenia dla podróżnych
Po ataku ruch lotniczy w Rijadzie został całkowicie wstrzymany. Wszystkie samoloty zmierzające do stolicy Arabii Saudyjskiej zostały przekierowane lub odwołane. Linie Etihad Airways i Qatar Airways anulowały część połączeń, w niektórych przypadkach aż do poniedziałku.
Władze lotniska apelują do podróżnych o sprawdzanie statusu lotów przed przyjazdem.
Ambasady Niemiec, Kanady, USA, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii wezwały swoich obywateli do unikania lotniska w Rijadzie. Francja już dzień wcześniej zaleciła, by podróże do saudyjskiej stolicy odbywały się tylko w razie absolutnej konieczności.
Kolejne ataki i eskalacja konfliktu
To już trzeci atak na stołeczne lotnisko w tym tygodniu. W poprzednich uderzeniach zginęły cztery osoby, a jeden z samolotów został poważnie uszkodzony. W sobotę wieczorem pocisk spadł także w pobliżu lotniska w Dammamie na wschodzie kraju. Lotniska w Dammamie i Dżuddzie stały się alternatywą dla zamkniętego portu w Rijadzie.
Ataki nasiliły się po rozpoczęciu ofensywy sił rządu Jemenu, wspieranych przez koalicję pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej, przeciwko Huti. Rebelianci ogłosili saudyjską przestrzeń powietrzną strefą działań wojennych i ostrzegli linie lotnicze przed korzystaniem z niej.
W ostatnich dniach celem ataków stały się także saudyjskie obiekty wojskowe i infrastruktura naftowa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.