Kolejny wyciek danych w Polsce. Hakerzy zaatakowali portal wakacje.pl

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 3 października (16:52)
Portal wakacje.pl padł ofiarą cyberataku. Hakerzy uzyskali dostęp do służbowych skrzynek mailowych pracowników, a wraz z nimi do danych dotyczących rezerwacji. Firma zapewnia, że incydent dotyczył niewielkiej liczby klientów, ale zaleca czujność i ostrożność.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Cyberatak na wakacje.pl - co się stało?
Jak ustalił dziennikarz RMF FM Igor Skrzypek, portal wakacje.pl wykrył nieuprawniony dostęp do części służbowych skrzynek mailowych swoich pracowników. To właśnie dane pochodzące z korespondencji związanej z rezerwacjami padły łupem hakerów.
Firma nie ujawnia szczegółów dotyczących zakresu wycieku. Wszyscy klienci, którzy mogą być ofiarami ataku, zostali poinformowani o incydencie. Powinni teraz - na wszelki wypadek - zastrzec numer PESEL oraz zachować szczególną ostrożność w przypadku otrzymania podejrzanych wiadomości, zwłaszcza tych z prośbami o dopłaty czy zmiany rezerwacji. To mogą być próby wyłudzenia danych lub pieniędzy.
Wakacje.pl uspokaja, ale śledztwo trwa
Firma zapewnia, że atak dotyczył niewielkiej części klientów - skala wycieku jest nieporównywalnie mniejsza niż w głośnych ostatnio przypadkach, takich jak ataki na MyDr, Enel-med czy Fakturownię, gdzie wyciekły dane milionów osób.
Podkreśla też, że "dane, do których uzyskano dostęp, nie pozwalają na zalogowanie się do Panelu Klienta na stronie Wakacje.pl i przez aplikację Wakacje.pl” oraz, że "incydent nie dotyczył systemów płatności Wakacje.pl".
O incydencie poinformowano już odpowiednie organy ścigania, a portal nie ujawnia szczegółów ze względu na trwające postępowanie.
To nie „Fingerprint”
Według serwisu Niebezpiecznik, atakujący pozyskali dane osobowe klientów, w tym dane paszportowe, numery telefonów, adresy zamieszkania, adresy e-mail, imiona i nazwiska i daty urodzenia, dlatego na wszelki wypadek należy także zastrzec paszport.
Serwis zaznacza, że w wiadomościach do klientów wakacje.pl nie sprecyzowały, co oznaczają dane paszportowe, czy jest to tylko numer paszportu czy skan paszportu. Nie ma też informacji, ilu osób dotyczy incydent.
Niebezpiecznik zaznacza też, że za tym atakiem nie stoi „Fingerprint”, który w ostatnich tygodniach włamał się do MyDr, Medoc, Enel-Med i Fakturownia. Haker potwierdził to w rozmowie z serwisem i zapowiedział, że nie będzie więcej atakować polskich firm.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.