Trump odgraża się Iranowi. "Zareagujemy ze znacznie większą siłą"
Stany Zjednoczone przeprowadziły nową falę ataków na cele wojskowe w Iranie. Prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że jeśli Teheran odpowie na ten "w pełni uzasadniony atak", Waszyngton uderzy ponownie ze znacznie większą siłą. To pierwsza taka eskalacja po ponadmiesięcznej przerwie we wzajemnych ostrzałach.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Najważniejsze informacje:
- CENTCOM podało, że uderzenia USA mają być odpowiedzią na ostatnie ataki IRGC na żeglugę przez cieśninę Ormuz oraz na amerykańskich żołnierzy w regionie.
- Irańskie media informowały o eksplozjach w okolicy Ormuzu, m.in. w portach Bandar Abbas i Sirik oraz na wyspie Keszm.
- Rzecznik IRGC zapowiedział, że Stany Zjednoczone "pożałują" nowych uderzeń.
- W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pierwszych od końca lipca wzajemnych ostrzałów USA i Iranu.
Donald Trump poinformował we wtorek o kolejnych amerykańskich nalotach na Iran po ponadmiesięcznej przerwie we wzajemnych ostrzałach. Prezydent USA zapowiedział też eskalację w razie odwetu Teheranu.
Trump odniósł się do operacji w serwisie Truth Social. "Jeśli upadły naród irański odpowie na ten w pełni uzasadniony atak, zostanie ponownie uderzony o wiele mocniej i z większym impetem. Nie będzie to jednak największy atak ze wszystkich, największy dopiero czeka w gotowości, a kiedy już nastąpi, z Islamskiej Republiki Iranu niewiele pozostanie" - napisał.
Nowa fala uderzeń USA na Iran
Dowództwo Centralne amerykańskich sił zbrojnych (CENTCOM) informowało wcześniej o nowej fali uderzeń na wojskowe cele Iranu. "Ataki są wymierzone w cele irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) i stanowią odpowiedź na ostatnie uderzenia tej formacji wymierzone w żeglugę przez Ormuz i amerykańskich żołnierzy w regionie" - czytamy w komunikacie na platformie X.
Równolegle media w Iranie przekazywały informacje o eksplozjach w rejonie cieśniny Ormuz. Według tych doniesień wybuchy odnotowano m.in. w portach Bandar Abbas i Sirik oraz na wyspie Keszm.
Iran reaguje na naloty. Zapowiedź IRGC
Rzecznik IRGC skomentował wydarzenia dla powiązanej z Gwardią Rewolucyjną irańskiej agencji Fars, zapowiadając, że "USA pożałują swoich nowych uderzeń".
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pierwszych od końca lipca wzajemnych ostrzałów między USA a Iranem. Wojska amerykańskie uderzyły w wyrzutnie rakietowe na wyspie Larak w cieśninie Ormuz, oskarżając Iran o przygotowania do stawiania min w tym akwenie.
Iran odpowiedział wówczas odpaleniem rakiet balistycznych na amerykańskie bazy w Jordanii. Z kolei w poniedziałek późnym wieczorem firmy monitorujące bezpieczeństwo żeglugi informowały o ataku na dwa saudyjskie tankowce przepływające przez Ormuz.
Cieśnina Ormuz w centrum konfliktu USA i Iranu
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się pół roku temu. Najbardziej intensywna faza walk zakończyła się w kwietniu, ale później obie strony kontynuowały sporadyczne ostrzały. Starcie pozostaje nierozstrzygnięte, a Waszyngton i Teheran nie prowadzą obecnie negocjacji dotyczących rozejmu; ciężar działań przeniósł się na blokady morskie i presję gospodarczą.
Konflikt w dużej mierze koncentruje się obecnie wokół cieśniny Ormuz. Przed wybuchem działań zbrojnych transportowano przez nią ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego, natomiast obecnie szlak pozostaje w dużej mierze zablokowany.
Obie strony deklarują, że kontrolują cieśninę. Iran ogłosił, że Ormuz pozostaje zamknięty i wielokrotnie atakował statki, które nie podporządkowały się jego żądaniom. USA zapewniają z kolei, że szlak jest otwarty, a amerykańskie wojska mają chronić wolność żeglugi przed irańskim zagrożeniem.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.