Nawrocki podpisze ustawę o paliwach? Przydacz odpowiada
Marcin Przydacz o ponownej propozycji rządu podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Rząd opowiada się za wprowadzeniem podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych i powrotem pakietu "Ceny Paliwa Niżej", natomiast prezydent Karol Nawrocki proponuje rozwiązania pod nazwą "Paliwo Kosztuje Normalnie".
We wtorek na antenie TVN24 w programie "Rozmowa Piaseckiego" szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz został zapytany, czy prezydent Karol Nawrocki podpisze rządową ustawę.
Przydacz o decyzji prezydenta
- To jest decyzja prezydenta - odparł Przydacz.
I dodał: - Co się powinno wydarzyć w tej sprawie? Powinna być zamrożona marża, bo Orlen nie powinien zarabiać 2,5 złotego na każdym litrze, tylko może wystarczy mu trzydzieści groszy.
Obniżka marży to jedno z rozwiązań zaproponowanych przez prezydenta Karola Nawrockiego. W połowie września skierował on do Sejmu projekt ustawy obniżającej ceny paliw.
- Po drugie jest możliwość obniżenia VAT-u, jeśli nie do zera - bo to proponował Donald Tusk - to do ośmiu procent. Jest opłata paliwowa. Jest akcyza. Można zrobić wiele, natomiast chce się wojować właśnie z prezydentem - stwierdził prezydencki minister.
Przydacz: przedsiębiorcy podniosą ceny
W ocenie Przydacza rządowy projekt nowej daniny spowoduje podwyżki cen na stacjach. - Ciekawa interpretacja, że jak się przedsiębiorcom dorzuca podatków, to oni obniżają ceny swoich produktów. Czy może zawyżają? - mówił gość TVN24.
- Załóżmy, że prezydent podpisze tę ustawę. Choć ona ma walor niekonstytucyjności niestety, bo łamie podstawową zasadę, czyli że prawo nie działa wstecz. Czy pan jest w stanie obiecać, że jeżeli prezydent podpisze - nie wiem, czy to zrobi - to będzie paliwo po 5,19 złotego, zobaczymy? - pytał retorycznie Przydacz.
Propozycje obniżki cen paliw
Prezydencki projekt "Paliwo Kosztuje Normalnie" przewiduje m.in. czasowe zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej, możliwość elastycznego obniżania akcyzy oraz ustawowe limity marż rafineryjnych, importowych i hurtowych.
Rząd zaproponował natomiast nałożenie tzw. windfall tax na koncerny paliwowe.
W czerwcu Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą taką daninę, ale w lipcu prezydent Karol Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej, wstrzymując jej wejście w życie.
18 września Sejm ponownie uchwalił ustawę zawierającą podobne przepisy. Obecna ustawa różni się od pierwotnej przede wszystkim przesunięciem okresu naliczania podatku na przedział od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. (wcześniej miał on obowiązywać do końca grudnia 2026 r.). Ponadto minister finansów i gospodarki otrzymał upoważnienie do obniżenia stawki podatku akcyzowego od paliw ciekłych w drodze rozporządzenia.
Zgodnie z ustawą podatkiem od nadzwyczajnych zysków objęci zostaną przedsiębiorcy produkujący paliwa w Polsce oraz podmioty sprowadzające je z zagranicy na podstawie koncesji na obrót paliwami.
Wpływy z daniny, szacowane pierwotnie na około 4 mld zł, mają posłużyć sfinansowaniu kolejnej odsłony rządowego programu osłonowego "Ceny Paliwa Niżej" (CPN), którego całkowity koszt Ministerstwo Finansów określiło na ok. 5,2 mld zł.
Premier Donald Tusk zadeklarował wcześniej natychmiastowe uruchomienie obniżek cen paliw niezwłocznie po złożeniu podpisu przez prezydenta.
Pierwsza edycja pakietu CPN ruszyła pod koniec marca br. jako reakcja na wzrost cen ropy w następstwie wojny USA i Izraela z Iranem i obejmowała obniżkę VAT-u, akcyzy oraz mechanizm ceny maksymalnej. Druga edycja programu obowiązywała od 17 do 31 sierpnia bez obniżki akcyzy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.