Zakaz wiz dla Rosjan w UE? Estonia wystosowała apel
— W czasie, gdy Rosja kontynuuje swoją bezlitosną ofensywę w Ukrainie, bombardując miasta, niszcząc infrastrukturę cywilną i zabijając niewinnych ludzi, niedopuszczalne jest, aby obywatele Rosji nadal mogli bez przeszkód cieszyć się wypoczynkiem w strefie Schengen — powiedział minister.
Jego zdaniem europejska polityka wizowa powinna odzwierciedlać skalę trwającej rosyjskiej agresji, a UE powinna nadal wzmacniać presję na Kreml wszelkimi dostępnymi środkami. — Wzywamy również UE do szybkiego przyjęcia niezbędnych aktów wykonawczych w celu wprowadzenia całkowitego zakazu wjazdu dla rosyjskich żołnierzy — dodał Tsahkna.
Czytaj nas częściej w Google
12 października minister spraw zagranicznych Finlandii Elina Valtonen wezwała Brukselę do całkowitego wstrzymania wydawania wiz turystycznych Rosjanom do czasu zakończenia wojny w Ukrainie. Przypomniała, że jej kraj podjął takie środki już w 2022 r. — To samo powinno w końcu nastąpić również na szczeblu UE. Dopóki Rosja kontynuuje swoją agresję, nie należy wydawać wiz turystycznych jej obywatelom. To nie w porządku, że Rosjanie mogą przyjeżdżać do Europy, cieszyć się tutejszym stylem życia i swobodami, podczas gdy ich kraj bombarduje domy Ukraińców — zauważyła Valtonen.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W 2025 r. Rosjanie otrzymali ok. 478 tys. wiz turystycznych uprawniających do pobytu w krajach strefy Schengen. Najwięcej dokumentów zostało wydanych we Francji, Włoszech i w Hiszpanii.
Kolejnym wariantem zaostrzenia polityki w tej dziedzinie może być przejście na wydawanie Rosjanom wiz o ograniczonej ważności terytorialnej. Dokumenty te pozwalają na pobyt wyłącznie w krajach w nich wskazanych, podróże gdziekolwiek indziej, nawet w obrębie Schengen, są zabronione.
Zaostrzenie polityki wizowej jest przedmiotem dyskusji również ze względu na obawy krajów europejskich dotyczące akcji dywersyjnych i innych przejawów wojny hybrydowej Moskwy w regionie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.