Liderzy Europy rozmawiali z Putinem. Tusk zdradza kulisy
Donald Tusk otworzył wtorkowe posiedzenie rządu wystąpieniem, w którym poruszył temat wojny za wschodnią granicą. Premier podzielił się z ministrami informacjami dotyczącymi planowanych negocjacji pokojowych, które - jak zaznaczył - nabierają konkretnego kształtu pod względem logistycznym. Podkreślił, że "nie ma jeszcze gwarancji", ale trójstronne rozmowy mają się wstępnie odbyć po 4 listopada, najprawdopodobniej w Abu Zabi.
Tusk o rozmowie z Putinem
- Otrzymałem brief od premiera Norwegii, w którym potwierdził, że w sensie politycznym oczywiście biorą na siebie obaj politycy odpowiedzialność za przebieg tej rozmowy, ale zapewnił mnie, że wszystko, co ustalaliśmy wcześniej, będzie prezentowane bardzo lojalnie - mówił Tusk.
Szef polskiego rządu zdradził także kulisy kontaktów europejskich przywódców z prezydentem Rosji. Przekazał, że politycy z państw skandynawskich zdecydowali się na "roboczy kontakt" z Kremlem po wcześniejszych konsultacjach, przeprowadzonych między innymi z Wołodymyrem Zełenskim oraz ze stroną amerykańską.
- W Norwegii odbyli długą, półtoragodzinną rozmowę z prezydentem Putinem - powiedział Tusk.
Z relacji premiera Norwegii, przekazanej Donaldowi Tuskowi, wynika, że stanowisko Europy zostało podczas tego spotkania zaprezentowane "bardzo lojalnie". Europejscy liderzy odnieśli "umiarkowanie optymistyczne" wrażenie co do możliwości podjęcia konstruktywnych negocjacji.
Tusk podkreślił, że podchodzi do tych doniesień z rezerwą. Przekazał liderom Norwegii i Finlandii, że w tego typu kontaktach konieczna jest "absolutna ostrożność i czujność", ponieważ interesy i agenda Rosji są precyzyjnie zdefiniowane. Nie ma się co oszukiwać, że łatwo będzie osiągnąć porozumienie - ocenił szef rządu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.