Pierwsze słowa Christy Pike po przebudzeniu
Nieudana egzekucja Christy Pike
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: ENEX/CBS
"Gdzie jestem?" oraz "kim jesteście?" - to miały być, według prawników, pierwsze słowa Christy Pike po odzyskaniu przytomności - podaje BBC. W ubiegłą środę podczas egzekucji dwie dawki pentobarbitalu nie doprowadziły do śmierci skazanej.
Kobieta po nieudanej egzekucji trafiła do szpitala w Nashville, gdzie początkowo była nieprzytomna i została podłączona do respiratora. Jeszcze w poniedziałek jej prawnicy twierdzili, że nastąpiła śmierć mózgu i że następnego dnia Pike zostanie odłączona od aparatury podtrzymującej życie.
We wtorek adwokaci kobiety przekazali jednak, że nawiązali z nią komunikację po tym, jak odzyskała świadomość. - Jest obecnie zła i zdezorientowana całą sytuacją, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że próbowano ją stracić - powiedział w środę dziennikarzom adwokat Randy Spivey cytowany przez CNN. - Chciała wiedzieć, co się stało, i pytała o kilka osób. Pytała o rodzinę ofiary - dodał.
50-letnia Pike ma zapalenie płuc i zakrzep w jednym z ramion, nie może przełykać, a zatem nie przyjmuje pokarmów - przekazali też jej obrońcy dodając, że "ma kajdanki" i jest "przykuta do łóżka". Choć - jak twierdzą prawnicy - nadal jest w stanie "dezorientacji poznawczej", rozmawia z osobami w swoim otoczeniu - relacjonuje Reuters.
Pike została skazana na śmierć za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer w 1995 roku. Do zbrodni doszło, gdy Pike miała 18 lat. Miała być pierwszą kobietą straconą w USA od 2023 roku i pierwszą w stanie Tennessee od 200 lat.
Według BBC, powołującej się na obrońców, Pike jest jedyną znaną osobą, która przeżyła w USA przeprowadzoną egzekucję. Władze Tennessee nie wyjaśniły dotąd, dlaczego egzekucja była nieskuteczna ani nie zdecydowały, czy podejmą kolejną próbę.
Jak podaje Reuters, zespół egzekucyjny złożony wyłącznie z kobiet użył co najmniej siedmiu igieł podczas wyczerpującej, trwającej ponad dwie godziny procedury, a jedna igła została zgięta o 90 stopni podczas wyciągania, jak twierdzą jej prawnicy.
Według BBC anestezjolog Joel Zivot, doradzający obrońcom Pike, oceniał wcześniej, że dwie podane dawki pentobarbitalu powinny doprowadzić do śmierci, gdyby lek prawidłowo dostał się do krwiobiegu. Jego zdaniem możliwe jest, że lek rozprzestrzenił się w tkankach pod skórą. Wskazywał też na ryzyko uszkodzenia mózgu kobiety.
Prawnicy Pike domagają się zamiany kary śmierci na dożywocie. Zdaniem cytowanego przez dziennik adwokata Davida Raybina jej przebudzenie otwiera nowe możliwości postępowania sądowego, w tym zarzuty naruszenia konstytucyjnego zakazu stosowania okrutnych kar.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.