Bosak przed TK. Ujawnił, co planuje opozycja. "Dymisja rządu Tuska"

Krzysztof Bosak zabrał głos przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie sytuacji, do której doszło 30 października. Jeden z liderów Konfederacji wymownie ocenił działania służb i przedstawił postulaty opozycji dotyczące dalszego funkcjonowania instytucji. W pewnym momencie wskazał również na konieczność dymisji rządu Donalda Tuska.
Polityk Konfederacji odniósł się do wydarzeń, które rozegrały się pod siedzibą TK. W jego ocenie działania podjęte przez służby nie miały podstawy prawnej. W poniedziałek Bosak określił je jako próbę siłowego ingerowania w funkcjonowanie instytucji.
- To co się wydarzyło nie ma, proszę państwa, podstawy prawnej. To co się wydarzyło to jest działanie siłowe - zaczął Krzysztof Bosak.
Jako pierwszy postulat Bosak wymienił natychmiastowe wycofanie policji z terenu i budynku TK. Podkreślił również, że Konfederacja sprzeciwia się ingerowaniu w samodzielność instytucji konstytucyjnych.
- Pierwsza sprawa, która powinna się odbyć natychmiast, to wycofać policję z terenu Trybunału Konstytucyjnego i z budynku Trybunału Konstytucyjnego. Nie zgadzamy się na to, żeby gwałcić samodzielność instytucji konstytucyjnych - przyznał jeden z liderów Konfederacji.
Kolejnym żądaniem jest przywrócenie normalnego funkcjonowania TK. Zdaniem Bosaka Straż Trybunału powinna ponownie odpowiadać za porządek w budynku, a sędziowie wrócić do pracy i orzekania.
- Druga sprawa, żądamy odblokowania pracy Trybunału Konstytucyjnego. Straż Trybunału Konstytucyjnego musi wrócić do zaprowadzania porządku na terenie budynku, bo zrobiła się tu anarchia, która rodzi gorszące przepychanki pomiędzy funkcjonariuszami i członkami najwyższych władz państwa. Sędziowie muszą wrócić do normalnej pracy, do orzekania i do normalnego rozmawiania ze sobą - przekonywał.
Bosak zażądał również zaprzestania wykorzystywania policji i innych służb do działań, które określił jako nielegalne. Zapowiedział, że osoby odpowiedzialne za wydawanie funkcjonariuszom poleceń powinny ponieść konsekwencje.
- Trzeci postulat po wycofaniu policji i odblokowaniu pracy TK to zaprzestanie wykorzystywania policji i służby w nielegalnych celach - wskazywał Bosak.
Wśród potencjalnie odpowiedzialnych wymienił dowódców policji, przedstawicieli innych służb oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
- Ci, którzy dopuścili się z łamania prawa i również zmuszania funkcjonariuszy do łamania prawa, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. To będą dowódcy w policji, to być może będą dowódcy w innych służbach, to będzie przede wszystkim prawdopodobnie, jak się spodziewam, minister spraw wewnętrznych - wyliczał polityk.
Na koniec polityk wskazał postulat, który uznał za niezbędny do rozwiązania obecnej sytuacji. Stwierdził, że powinno dojść do dymisji rządu Donalda Tuska. W ocenie Bosaka obecny gabinet nie jest w stanie zagwarantować przestrzegania prawa i konstytucji.
- Ostatnia sprawa, żeby wydarzyły się cztery poprzednie. Ja jestem przekonany, nie mam tu wielkich złudzeń, że musi dojść do dymisji rządu Donalda Tuska. Rząd Donalda Tuska nie jest w stanie zagwarantować przestrzegania ani prawa, ani konstytucji, ani prawidłowego rządzenia - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.