Rząd chce surowo karać aktywistów na granicy. Prawnicy są oburzeni
Art. 264a Kodeksu karnego przewiduje, że karze do pięciu lat więzienia podlega ten, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, umożliwia lub ułatwia innej osobie pobyt na terytorium Polski wbrew przepisom. Rządzący chcą uszczelnić ten przepis tak, aby obejmował działania wobec nielegalnych migrantów niezwiązane z osiągnięciem korzyści majątkowej — przypomina gazeta.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wskazuje, że Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, w uwagach do projektu nowelizacji Kodeksu opracowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości zgłosił propozycje kluczowych zmian.
Czytaj nas częściej w Google
Jedna z nich przewiduje dodanie do art. 264a par. 1a o treści: "Kto, wiedząc, że inna osoba przebywa na terytorium RP wbrew przepisom, umożliwia lub ułatwia jej dalszy pobyt, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
Zmiany w przepisach o pomocy migrantom. MSWiA tłumaczy
Według MSWiA nowelizacja ta pozwoli na skuteczniejszą walkę z przemytem migrantów. "Aktualnie powyższe zachowanie nie jest penalizowane, co powoduje lukę dla osób, które wykorzystują takie sytuacje i pod pretekstem pomocy migrantom pomagają im w nielegalnym pobycie i stanowią punkt wyjścia do dalszej nielegalnej migracji do krajów Europy Zachodniej" — przytacza wypowiedź wiceministra "Rzeczpospolita".
— To rozwiązanie nie jest wymierzone w przemytników, ale w aktywistów czy mieszkańców terenów przygranicznych, którzy udzielają pomocy humanitarnej cudzoziemcom, którzy nielegalnie przekroczyli granicę i przebywają w Polsce — powiedział gazecie adwokat Radosław Baszuk, który był jednym z obrońców aktywistów uniewinnionych przez Sąd Rejonowy w Hajnówce.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.