ESPN DeportesCosta Rica queda eliminada de Liga de Naciones antes de enfrentar a NicaraguaESPNFollow live: Aces, Fever battling in decisive Game 3The Jerusalem PostFBI arrests former DOE employee for allegedly providing materials, expert assistance to HouthisPunchMining must not erase educationInquirerHontiveros seeks release of Percy Lapid’s son detained in US한겨레CJ온스타일, 월 990원 멤버십 출시…아이 옷 사면 할인·적립UOLLula: Jaques Wagner 'não tem nada a ver' com caso Master e quer deporSözcüBitireceklerdi ülke gündemi olduNTVSon dakika deprem mi oldu? Az önce deprem nerede oldu? İstanbul, Ankara, İzmir ve il il AFAD son depremler 02 Ekim 2026New Straits TimesCIMB keeps "Buy" call on TNB, RM15.90 targetStraits Times SportChinese judoka accused of biting as Japanese home hope wins Asian Games gold
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Protesty ogarnęły Francję. Były ambasador w Paryżu: To szerszy problem

Translate

Protesty we Francji rozpoczęły się w zeszłym tygodniu. Demonstranci, wśród których jest wielu młodych ludzi, domagają się zwiększenia budżetu na edukację, wskazując m.in. na przepełnione klasy i niewystarczającą liczbę nauczycieli.

W wielu miejscach w kraju protesty przerodziły się w zamieszki. W czwartek szczególnie było widoczne nasilenie aktów przemocy wobec sił porządku publicznego i pracowników szkół oraz ataków na straż pożarną, autobusy i wszystko, co jest "państwowe". liczba incydentów i blokad szkół wzrosła w czwartek do 900. Aresztowano już ponad 2 tysiące osób.

Profesor INPiSM UJ, były ambasador RP we Francji Tomasz Młynarski w rozmowie z Wirtualną Polską wskazuje, że kraj ten rzeczywiście zmaga się z "potężnym kryzysem niedofinansowania edukacji publicznej". – Więc decyzja rządu o zamrożeniu w przyszłym roku wskaźnika indeksacji wynagrodzeń oraz cięciu niektórych wydatków i świadczeń społecznych w sektorze publicznym wzbudziła gniew. A kiedy protestować, jak nie teraz? Przecież w przyszłym roku mamy we Francji wybory prezydenckie – kontynuuje.

– Francuzi zmagają się z drożyzną, ich poziom życia wyraźnie spadł. Francja 30 lat temu to nie jest ten sam kraj co dzisiaj. I teraz oni przy tym jeszcze słyszą, że ich wynagrodzenia w przyszłym roku nie wzrosną. Dlatego tak reagują – podkreśla Młynarski.

– Z drugiej strony Francja znajduje się w europejskiej procedurze nadmiernego deficytu. Gdyby teoretycznie dzisiaj nastąpiło zwiększenie wydatków publicznych, to na pewno byłoby to negatywnie postrzegane przez rynki. Ten argument jest prawdziwy. Dlatego rząd wykorzystuje go dla polityki oszczędnościowej – dodaje.

– Zresztą prezydent Macron próbował wcześniej wiele reform wdrożyć i z wielu się musiał wycofać właśnie w wyniku protestów społecznych – mówi były ambasador.

Młynarski wskazuje też na duży współczynnik młodych wśród protestujących. Podkreśla przy tym, że ich gniew nie jest tylko związany z oświatą. – To jest szerszy problem, bo oni narzekają też na trudności mieszkaniowe, niskie zarobki lub trudny dla nich rynek pracy – mówi.

Były ambasador podkreśla, że we "Francji jest obecnie bardzo gorąco przed przyszłorocznymi wyborami, które będą niezwykle ciekawe, ale i trudne dla wszystkich stron". Jak dodaje, opozycji zależy dzisiaj na protestach, bo liczy, że coś na nich ugra.

– Lewicowa partia Francja Niepokorna Jean-Luca Mélenchona wyraziła już poparcie dla protestujących. Poza tym prawica, chociaż z jednej strony żąda stanowczej reakcji państwa, by zatrzymać eskalację przemocy, to z drugiej podkreśla, że Francuzi doświadczają kryzysu w systemie edukacji – mówi.

– Warto też zauważyć, że skłonność do organizowania protestów stanowi trwały element francuskiej kultury politycznej, w której demonstracje są postrzegane jako legitymizowany instrument komunikowania oczekiwań społecznych oraz wywierania wpływu na procesy decyzyjne rządzących – stwierdza Tomasz Młynarski.

Minister edukacji Edouard Geffray zapowiedział, że spotka się w piątek ze związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników szkół, a także z organizacjami uczniów i rodziców. Minister chce, by podczas tych rozmów doszło do "konkretnych postępów" na rzecz uczniów.

Władze jednak oceniają, że protesty będą kontynuowane w piątek i obawiają się, że nastąpią także w przyszłym tygodniu.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.