Rząd Niemiec podjął decyzję ws. pomocy dla polskich ofiar okupacji

Projekt budżetu Niemiec na 2027 rok nie przewiduje środków na pomoc humanitarną dla Polaków poszkodowanych przez niemiecką okupację.
Władze niemieckie przekazały Polsce po 1990 roku jednorazowe świadczenia i wypłaty dla ofiar, ale obecnie nie planują dodatkowego wsparcia.
Organizacje podkreślają, że zwlekanie z decyzją jest "zawstydzające i niedopuszczalne".
"W projekcie budżetu na rok 2027 niemiecki rząd ponownie nie przewidział pieniędzy dla żyjących w Polsce ofiar III Rzeszy" - pisze Stefan Locke w środę na łamach "FAZ".
Jak podkreślił, nawet pozytywnie nastawieni do tej sprawy posłowie Bundestagu uważają, że zmiany przed ostatecznym uchwaleniem budżetu są raczej nieprawdopodobne.
"Nie chodzi o odszkodowania, ale o pomoc humanitarną" - cytuje dziennik Jakuba Dekę, przewodniczącego Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie.
Niemcy nie wypłacą odszkodowań Polakom. "Dzisiaj nie chodzi o roszczenia"
Locke wyjaśnia, że Fundacja posiada archiwum zawierające informacje o wszystkich polskich ofiarach nazistowskiej wojny i okupacji. "FAZ" przypomina, że po zjednoczeniu kraju, w 1990 r. niemiecki rząd przekazał Polsce jednorazowo 500 mln marek jako "gest wobec ofiar".
"Pieniądze szybko się skończyły" - pisze "FAZ". Każda z 800 tys. ofiar otrzymała kilkaset marek, przy czym byli więźniowie obozów koncentracyjnych otrzymali wyższe wypłaty, niż byli robotnicy przymusowi.
W 2000 r. pół miliona Polaków otrzymało świadczenia z Fundacji Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość. Byli więźniowie obozów otrzymali po 15 tys. marek, robotnicy przymusowi w przemyśle 4400 marek, a robotnicy rolni - 2200 marek. Beneficjenci świadczeń musieli zrezygnować z dalszych roszczeń - zaznaczył Locke.
"Dzisiaj nie chodzi o roszczenia. Ci ludzie widzą w nas organizację pomocową, ponieważ trudno im wyżyć z niskich emerytur" - cytuje ponownie Dekę "FAZ".
Jego zdaniem jedną z przyczyn biedy jest praca przymusowa. Wiele osób nie mogło chodzić do szkoły, studiować lub wyuczyć się zawodu.
"Widzimy, że tym biednym, chorym i samotnym ludziom trochę więcej pieniędzy ułatwiłoby ostatnie miesiące życia" - mówi szef Fundacji Pojednanie.
Polsko-niemiecka fundacja: Zawstydzające i niedopuszczalne
"FAZ" przypomina, że niemiecki rząd zapowiedział w 2025 r., iż "zbada możliwość" wsparcia dla tej kategorii ofiar.
Premier Donald Tusk oświadczył wówczas, że jeżeli Niemcy nie podejmą szybko decyzji, to rząd rozważy, czy Polska z własnych środków pomoże ofiarom.
Locke zwraca uwagę, że na początku tego roku mowa była o kwocie 10 tys. złotych rocznie na osobę, "ale i z tego nic nie wyszło".
Zwlekanie z humanitarnym gestem jest "zawstydzające i niedopuszczalne" - cytuje polsko-niemiecką Grupę Kopernik "FAZ".
"Nie tracimy nadziei, chociaż widzimy, że szanse są niewielkie" - mówi Deka. "Dopóki żyją ofiary, będziemy apelować o pomoc dla nich" - zapewnia szef fundacji w rozmowie z "FAZ".
"Polityczny WF": Tajemnicze spotkanie. O czym Trump rozmawiał z Kosiniakiem?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.