Miał być tani wynajem, są pustostany. Ludzie nie kryją oburzenia
- Przy ul. Targowej w Głuchołazach zbudowano czterokondygnacyjny galeriowiec z wejściami do mieszkań z zewnętrznej galerii.
- Budynek ma rozwiązania proekologiczne: pompy ciepła, fotowoltaikę na dachu oraz ogrzewanie podłogowe; to także pierwszy ogólnodostępny budynek mieszkalny z windą w mieście.
- Nabór ruszył w styczniu 2026 r.; do najmu 50 lokali wpłynęło 61 zgłoszeń, a cztery osoby wycofały wnioski w trakcie weryfikacji.
- Partycypacja ustalona na 25 proc. oznaczała wkład własny ok. 74-82 tys. zł dla najmniejszych mieszkań i ok. 128,4-143,7 tys. zł dla największych, plus zwrotna kaucja do 6 tys. zł.
- Spółka SIM Opolskie prowadzi drugi nabór; według prezesa Krzysztofa Wojciechowskiego w ciągu miesiąca wynajęto w ten sposób cztery kolejne mieszkania.
Przy ulicy Targowej w Głuchołazach na Opolszczyźnie powstał nowoczesny, czterokondygnacyjny budynek w układzie galeriowca. To pierwsza tego typu prospołeczna inwestycja mieszkaniowa w mieście od początku lat 90. Obiekt wyróżnia się ekologicznymi rozwiązaniami: zastosowano w nim pompy ciepła, fotowoltaikę, ogrzewanie podłogowe oraz zainstalowano pierwszą w mieście ogólnodostępną windę.
Miała być szansą dla mieszkańców. Klęska inwestycji w Głuchołazach
Jak przypomina "Gazeta Wyborcza", sukces inwestycji hucznie ogłaszali politycy i przedstawiciele inwestora - spółki SIM Opolskie (Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa).
Poseł Kamil Bortniczuk, lider PiS w regionie, mówił o ważnym symbolu i szansie dla 50 rodzin, które osiedlą się w Głuchołazach i będą tu płacić podatki. Z kolei ówczesny prezes spółki, Bogdan Wyczałkowski, zachwalał lokale wykończone "pod klucz", do których wystarczy się wprowadzić i powiesić telewizor.
Program kierowano do osób mających tzw. zdolność czynszową (stabilne dochody na opłacanie co miesiąc rachunków), lecz pozbawionych możliwości wzięcia wieloletniego kredytu hipotecznego. Gdy w styczniu 2026 r. ruszył nabór wniosków, zainteresowanie było ogromne - na spotkaniu informacyjnym zabrakło miejsc siedzących.
Do lutego wpłynęło 61 zgłoszeń na 50 dostępnych mieszkań. Szybko doszło jednak do weryfikacji deklaracji. Część chętnych wycofała się w trakcie procedury i ostatecznie umowy najmu podpisano jedynie na 15 lokali. Ponad połowa nowego budynku pozostała pusta, co zmusiło spółkę SIM do ogłoszenia drugiego naboru.
Wkład własny barierą nie do przejścia
"Wyborcza" punktuje, że główną przeszkodą dla chętnych nie były kryteria dochodowe, lecz wymóg wpłaty obowiązkowej partycypacji, czyli 25-procentowego wkładu własnego w koszty budowy. Przy stawkach rzędu 1,7-1,9 tys. zł za mkw. kwota na start dla mieszkań o powierzchni od 44 do 76 mkw. wyniosła od około 74 tys. zł do nawet 143,7 tys. zł. Do tego należało doliczyć do 6 tys. zł zwrotnej kaucji.
Dla mieszkańców małego miasta kwoty te okazały się zaporowe. W mediach społecznościowych zawrzało. Internauci pytali, jak przeciętna rodzina bez zdolności kredytowej ma pozyskać sto tysięcy złotych na sam wkład początkowy i określali inwestycję mianem "mieszkań dla bogatych".
Głos spółki i niepewna przyszłość
Krzysztof Wojciechowski, który w lipcu 2026 r. objął fotel prezesa SIM Opolskie, tłumaczy na łamach "Wyborczej", że partycypacja jest wpisana w formułę programu, a jej wysoki poziom w Głuchołazach wynikał z częściowego finansowania inwestycji kredytem komercyjnym.
Przekonuje też, że wpłacone środki są waloryzowane o wzrost wartości nieruchomości, podlegają zwrotowi w przypadku rezygnacji z najmu, a spółka umożliwia ich rozłożenie na raty.
Mimo tych udogodnień drugi nabór idzie opornie - w ciągu miesiąca pozyskano najemców na zaledwie cztery kolejne meblujące się lokale. Wiceburmistrz Głuchołaz Roman Sambor przyznaje, że wielu chętnych po prostu się przeliczyło, a od powodzenia obecnego naboru zależą ewentualne plany budowy kolejnego budynku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.