Tajfun Champi. Fale mogą mieć 11 metrów. Alarmy od Tajwanu po Japonię
Tajfun Champi spowodował utrudnienia na lotnisku w Tajpej
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
W czwartek tajwańska agencja meteorologiczna CWA wydała lądowe i morskie ostrzeżenia przed nadchodzącym tajfunem Champi. To jedna z najgwałtowniejszych burz tego roku - podczas wędrówki po zachodnim Pacyfiku osiągnęła prędkość wiatru wynoszącą 296 kilometrów na godzinę, najszybszą w tym sezonie. Od tego momentu żywioł nieco osłabł, ale pozostawał śmiertelnie niebezpieczny, niosąc podmuchy do 227 km/h.
Odwołane loty na Tajwanie
CWA podała, że w czwartek burza znajdowała się około 520 kilometrów na południowy wschód od wyspy. Jak wynika z prognoz, w kolejnych dniach Champi ma przejść pomiędzy Tajwanem a japońską prefekturą Okinawa, po czym skręci na północ w stronę wybrzeża Chin. W niektórych regionach skutki burzy mogą utrzymywać się przez kilka dni.
Prognozowana trasa tajfunu Champi
Źródło zdjęcia: JTWC
Mieszkańcy miejscowości na wybrzeżu Tajwanu otrzymali ostrzeżenia przed falami sztormowymi o wysokości ponad sześciu metrów. W północnych obszarach górskich, w tym na wzgórzach w pobliżu stołecznego miasta Tajpej, w piątek w 12 godzin może spaść ponad 300 litrów wody na metr kwadratowy. Władze kraju apelowały o zachowanie ostrożności.
- Lepsze przygotowanie [na nadejście żywiołu - przyp. red.] to mniejsze ryzyko - przekazał prezydent Tajwanu Lai Ching-te w mediach społecznościowych.
>>> CZYTAJ TEŻ: W Ohio wybuchł zbiornik z chemikaliami. 60 osób trafiło na obserwację
Ministerstwo transportu Tajwanu poinformowało, że w czwartek odwołano 125 lotów, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych. Linia China Airlines poinformowała o odwołaniu lotów na wyspę Okinawa, o zawieszeniu części połączeń informowali także lokalni przewoźnicy Uni Air i Mandarin Airlines.
Wysokie fale w Japonii
Również południowa Japonia przygotowuje się na nadejście tajfunu Champi. W prefekturze Okinawa obowiązują alarmy przed ulewami i ryzykiem powstawania osuwisk. Najwięksi japońscy przewoźnicy, Japan Airlines, ANA i Skymark, odwołali ponad 100 lotów, głównie krajowych, w okresie od czwartku do niedzieli, co ma wpływ na plany ponad 11 tysięcy pasażerów.
Wysokie fale niedaleko wyspy Ishigaki w prefekturze Okinawa
Źródło: Reuters
Zbliżająca się burza zakłóca również przebieg ćwiczeń wojskowych o nazwie "Keen Sword" które od poniedziałku prowadzone są na wodach prefektury Okiyama. W manewrach bierze udział 56 tysięcy żołnierzy z Japonii i Stanów Zjednoczonych oraz innych krajów, w tym z Francji, Niemiec, Kanady czy Australii. Jak podała Japońska Agencja Meteorologiczna, fale w tamtych regionach mogą mieć wysokość 11 m.
"Działania szkoleniowe są na bieżąco dostosowywane w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom" - poinformowało w przytoczonym przez agencję prasową Reuters komunikacie amerykańskie wojsko.
>>> CZYTAJ TEŻ: Zalane ulice i autostrady. "Jakbyśmy jechali przez rzekę"
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.