Siergiej Ławrow zaprosił ambasadora Japonii. Takiej reakcji się nie spodziewał
Według Ławrowa, cytowanego przez agencję Interfax, ambasada nie przedstawiła jasnego wyjaśnienia odmowy Muto. — Wahali się, a następnie wyjaśnili, że nie będzie mógł przybyć ani w piątek 14 sierpnia, ani w poniedziałek 17 sierpnia… Że albo nie ma go w Moskwie, albo źle się czuje. Nadal nie wiemy, co się stało — powiedział Ławrow.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podkreślił, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych zamierza omówić z Muto reakcję japońskiego kierownictwa na wizytę Putina na Wyspach Kurylskich oraz to, jak ambasador powinien zachowywać się w kraju przyjmującym. W szczególności zostanie mu przypomniane o konieczności przestrzegania rosyjskiego prawa i procedur dyplomatycznych.
Ławrow dodał, że obecna sytuacja "wzbudza zaskoczenie" w Moskwie, ponieważ Muto jest "nieustannie aktywny" i odbywa różne spotkania, a ostatnio sprowadził delegację japońskich biznesmenów bez zgody rosyjskiego MSZ. — Przy tak niespożytej energii fakt, że czyjeś zdrowie się pogorszyło — cóż, prawdopodobnie tak się dzieje — powiedział minister.
Po oświadczeniach Ławrowa rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa ogłosiła, że ministerstwo spodziewa się wizyty ambasadora Japonii we wtorek 18 sierpnia.
Władimir Putin na Dalekim Wschodzie. Wizyta w cieniu kontrowersji
13 sierpnia Putin po raz pierwszy w ciągu swoich 26 lat rządów odwiedził Wyspy Kurylskie, a konkretnie wyspę Iturup, co skłoniło Tokio do złożenia stanowczego protestu. Premier Sanae Takaichi ogłosiła Iturup, a także Kunaszyr, Szykotan i wyspy Habomai, "nieodłącznym terytorium Japonii" i nazwała wizytę prezydenta Rosji "absolutnie niedopuszczalną", zauważając, że wizyta ta "obraża uczucia" jej narodu i komplikuje odbudowę stosunków między oboma krajami. Jednocześnie japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało Nikołaja Nozdriewa, ambasadora Rosji w Tokio.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nazwało oświadczenia japońskiego rządu "politycznie nieistotnymi, obraźliwymi i prawnie nieważnymi", oskarżając Tokio o "rewanżyzm" i "rewizjonistyczne narracje". Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że Wyspy Kurylskie były, są i pozostaną terytorium rosyjskim, a ci, którzy tego nie zrozumieją, poniosą "potworne konsekwencje".
Trzy Wyspy Kurylskie i łańcuch Habomai znalazły się pod kontrolą Rosji po II wojnie światowej w 1945 r., co Japonia uznała za nielegalne. Z powodu tego sporu oba kraje nadal nie zawarły traktatu pokojowego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.