"Wyraźne naruszenie zawieszenia broni". Seul bije na alarm
Do zdarzenia, w którym rannych zostało trzech żołnierzy z Korei Południowej, doszło w zeszłym tygodniu. Według doniesień wojska eksplozje nastąpiły 21 września w odległości około 10 metrów na południe od linii demarkacyjnej na granicy między obiema Koreami.
Ranni żołnierze południowokoreańscy należeli do liczącej 18 osób jednostki wysłanej do zwiadu w związku z podejrzeniem minowania terenu przez Koreę Północną.
"Wyraźne naruszenie porozumienia" między Koreami. Seul bije na alarm
W sprawie eksplozji zostało wszczęte śledztwo. Południowokoreański minister obrony Kang Shin-chul zasugerował we wtorek, że za incydent odpowiedzialna jest Korea Północna.
- To wyraźne naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni, a skoro odpowiedzialność za to ponosi Korea Północna, podejmiemy stosowne kroki - zadeklarował polityk, cytowany przez agencję AFP.
O stanie rannych żołnierzy mówił na briefingu prasowym wiceszef Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Kwon Dae-won, Jak zaznaczył, dwóch wojskowych zostało poważnie rannych, a jeden doznał lekkich obrażeń. Wszyscy przebywają obecnie w szpitalu.
- Nie ma żadnych dowodów na to, że siły południowokoreańskie zaminowały ten obszar, natomiast dowody na to, że Korea Północna zaminowała okolicę, znaleziono już we wrześniu 2025 roku - powiedział.
Wstępne badania kryminalistyczne ujawniły ślady trotylu i brązowego materiału na wyposażeniu żołnierzy. Nie znaleziono natomiast żadnych metalowych fragmentów, które powinny być pozostawione po minach produkowanych przez firmy południowokoreańskie.
Prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung zaapelował o szybkie przeprowadzenie śledztwa w sprawie eksplozji. - Jeśli ostateczne dochodzenie wykaże, że nasi żołnierze zostali ranni w wyniku miny podłożonej przez siły północnokoreańskie, Północ poniesie pełną odpowiedzialność, a Seul podejmie odpowiednie i adekwatne środki - zapowiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.