The Jerusalem PostIRGC labels Trump 'big liar,' says US must admit failure in campaign against IranPunchZuckerberg, Pichai, others to meet Trump as AI safety pressure buildsRTP DesportoJaime Faria falha acesso ao quadro principal do torneio de TóquioBollywood HungamaEXCLUSIVE: Karan Tacker to return as Gaurav Tiwari? Bhay Season 2 likely to go on floors in January 2027InquirerLPA outside PAR may develop into tropical depression within 24 hoursDaily MaverickPATHWAYS TO PEACE: Ukraine hoping SA will announce progress on returning abducted childrenSouth China Morning PostChina mourns death of music legend Liu Huan, voice of 2008 Beijing Olympic theme songRTL BoulevardOpnieuw Nederlandse laadpalenmaker onderuit: BlueMarble faillietColliderLegolas Has Been Officially Confirmed for the Next 'The Lord of the Rings' ReleaseSCMP ChinaCan China’s new satellite coordination standards boost PLA targeting and resilience?La PresseLa revue de presse de Paul Arcand | Le vote stratégique, la vente d’alcool dans les arénas et les meilleurs prix dans les circulaires, vraiment ?VnExpress InternationalVietnamese student clinches top 3 spot in world's largest Chinese-language competition
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 29, 2026

Prądnik przestaje być pustym korytem. Ryby dostały nowe schronienie

Translate

Zarząd Zlewni w Krakowie, Stowarzyszenie Małopolska Ochrona Wód i Środowiska oraz m.in. wolontariusze firmy ABB odtwarzali w rzece Prądnik naturalne siedliska ryb, w tym głowacza białopłetwego i pstrąga potokowego.

Prądnik przestaje być pustym korytem. Ryby dostały nowe schronienie

Rzeka Prądnik/fot. Przemysław Błaszczyk /RMF MAXX

„Przywracamy funkcje, jakie rzeki powinny pełnić w środowisku”

Prace prowadzono w Parku Białoprądnickim. Do koryta rzeki trafiły żwir i kamienie różnych frakcji, które mają stworzyć rybom miejsca do schronienia, żerowania i rozmnażania.

Przywracamy nie tylko naturalny wygląd, ale też funkcje, jakie rzeki powinny pełnić w środowisku. To z pozoru proste działania, ale mamy nadzieję, że bardzo skuteczne – mówi Magdalena Słaboń z Wód Polskich – Zarządu Zlewni w Krakowie.

Na fragmencie tej rzeki w Parku Białoprądnickim ułożyliśmy ze żwiru i kamieni łachę, która ma być schronieniem oraz miejscem do rozrodu głowaczy, czy choćby pstrągów, ponieważ te ryby potrzebują kamieni, żeby móc się wytrzeć. Większość ryb nie może się wycierać w takim mule, jaki tu mieliśmy – przyznaje Paweł Chodkiewicz ze Stowarzyszenia Małopolska Ochrona Wód i Środowiska.

Naturalny filtr w korycie rzeki

Żwir i kamienie pełnią również funkcję naturalnego filtra. Między nimi żyją drobne organizmy i bezkręgowce uczestniczące w oczyszczaniu wody, a na warstwie żwiru zatrzymują się osady i zanieczyszczenia.

Zachodzą tam procesy, podczas których bakterie rozkładają zanieczyszczenia. Taki żwir działa trochę jak filtr w oczyszczalni ścieków, a przepływająca przez niego woda dodatkowo się natlenia – dodaje Chodkiewicz. 

„W rzece zaczyna się coś dziać”

Do przeprowadzenia akcji wykorzystano grant w wysokości 5 tys. zł, zdobyty przez pracowników firmy ABB. Za te pieniądze udało się kupić i dostarczyć na miejsce trzy wywrotki żwiru oraz kamieni różnych frakcji. Materiał był następnie przewożony taczkami i ręcznie rozmieszczany w korycie rzeki.

Zdecydowaliśmy się na akcję na Prądniku, w miejscu, gdzie nie można dojechać ciężkim sprzętem. Wszystko trzeba było więc przetaszczyć ręcznie – mówi Paweł Wielicki, jeden z wolontariuszy firmy ABB.

Jak trzy wywrotki żwiru i kamieni mogą zmienić życie w rzece? Jak wyjaśnia Paweł Radwański, wędkarz i prezes koła Polskiego Związku Wędkarskiego Zwierzyniec, w rzece wówczas zaczyna się „coś dziać”.

Nie jest to już płaskie dno, po którym po prostu płynie woda. Ryby mają gdzie się zatrzymać i gdzie bytować. To bardzo ważne – tłumaczy Radwański.

Jakie ryby skorzystają na zmianach?

Jednym z gatunków, które mają skorzystać z nowych siedlisk, jest głowacz białopłetwy. To niewielka, trudna do zauważenia ryba.

Ma maksymalnie ok. 10 cm. Jest ciemna, ma marmurkowe, maskujące ubarwienie i bardzo trudno ją wypatrzeć. Kryje się przede wszystkim między dużymi kamieniami – mówi Tomasz Malec, prezes Stowarzyszenia Małopolska Ochrona Wód i Środowiska. Jak dodaje, pierwszy raz natrafił na głowacza w Prądniku dopiero w ubiegłym roku.

Słyszałem, że tutaj występuje, ale nigdy wcześniej nie widziałem go na własne oczy. Dopiero podczas badań udało się go wyłowić przy użyciu specjalistycznego sprzętu – wspomina.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.