Ukraińskie czołgi w roli snajpera. Korzystają z idealnych warunków
Jedna z ukraińskich brygad pokazała, jak korzysta z czołgów Leopard 2 na pierwszej linii walk. Jak się okazuje, maszyny, które przez ostatnie miesiące głównie zbierały kurz, korzystają z jesiennych warunków pogodowych do przeprowadzania krótkich, ale bardzo intensywnych misji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak pokazują Ukraińcy, czołg opuszcza swoją kryjówkę, oddaje kilkanaście strzałów w kierunku rosyjskich pozycji, korzystając z naturalnej osłony w postaci mgły, i opuszcza pole walki, zanim poprawi się widoczność.
Czytaj nas częściej w Google
Tego typu zachowanie wymuszają realia ukraińskiego frontu, gdzie pojazdy pancerne są zdane na łaskę dronów. Mgła utrudnia jednak pracę bezzałogowców, oferując czołgom krótkie okienko czasowe do wykorzystania swojego dalekodystansowego ostrzału.
Co ciekawe, sami Ukraińcy twierdzą, że już niedługo rosyjskie czołgi znowu mogą pojawić się na froncie w większej liczbie. Ma to być zasługa specjalnie zaprojektowanych klatek antydronowych, montowanych już w fabryce oraz usprawnionego systemu obronnego Arena-M, w który Kreml wyposaża swoje nowe pancerne pojazdy.
W siłach Ukrainy służą trzy rodzaje zachodnich czołgów: amerykańskie Abramsy, brytyjskie Challengery 2 oraz niemieckie Leopardy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.