Piotr Zgorzelski o Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz. "Kompletnie mnie to nie interesuje"
Zgorzelski o Pełczyńskiej-Nałęcz. "Gdyby była posłanką, a nie jest, to wiedziałaby, że zdarzają się takie sytuacje"
Źródło wideo: Radio ZET
Źródło zdj. gł.: Tomasz Gzell/PAP
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL pytany był we wtorek w Radiu ZET, czy należy wprowadzić całkowity zakaz reklam i promocji alkoholu. Odpowiedział: - Tak.
Zgorzelski mówił o tym, co stało się podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Tuż przed głosowaniem punkt dotyczący wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w całym kraju i zakazu reklam alkoholu zniknął z porządku obrad. Interwencję w tej sprawie u marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego miało podjąć PSL, o czym napisała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
- Nie ma takiej formuły, jak interweniowanie u marszałka, tylko pani Pełczyńska-Nałęcz, gdyby była posłanką, a nie jest, to wiedziałaby, że zdarzają się takie sytuacje (...), że kluby zwracają się do marszałka Sejmu o to, aby zdjąć z porządku głosowania jakiś punkt - tłumaczył polityk.
Jak zaznaczył, "jest to obyczaj stosowany, może nie za często, ale wtedy kiedy - tak jak w przypadku naszego klubu - posłowie chcieli mieć jeszcze możliwość zapoznania się [z ustawą - red.], bo jest bardzo dużo poprawek w tym zakresie". - Niektóre poprawki i przepisy prawdopodobnie wymagają notyfikacji, więc naprawdę się nic nie dzieje - zapewniał Zgorzelski.
Zgorzelski był też pytany o fragment wpisu Pełczyńskiej-Nałęcz, w którym oceniła, że wspomniana ustawa zniknęła z piątkowego planu głosowań, "bo jakieś lobby się 'zaniepokoiło'". - Nie wiem, co pani Pełczyńska-Nałęcz mówi, myśli i kompletnie mnie to nie interesuje, dlatego że tego typu wypowiedzi to są wypowiedzi, które powinny - jeżeli już - to towarzyszyć opozycji, a nie osobie, która jest w rządzie - ocenił wicemarszałek Sejmu.
Dopytywany o to, jakie lobby może reprezentować PSL, oświadczył, że "żadne". - Zapewniam, że na przyszłym posiedzeniu Sejmu ten projekt ustawy, jeżeli marszałek tak uzna, zostanie wprowadzony do porządku - deklarował.
Zgorzelski był następnie pytany o reakcję szefowej Polski 2050 na jego wypowiedzi, między innymi o tym, że nie chce mieć nic wspólnego z taką koalicjantką. "Proszę nie odgrażać się metodami kagańcowymi tylko działać" - czytamy we wpisie na X Pełczyńskiej-Nałęcz.
- Uważam, że Szymon Hołownia, który zrobił pierwszy krok i został szefem klubu, powinien zostać szefem partii. Chcę przypomnieć, że wszyscy ci, którzy należą do Polski 2050, Centrum - czy to posłowie, czy to politycy - gdyby nie Szymon Hołownia, nie byliby w miejscu, gdzie są - odpowiedział Zgorzelski. Dodał w tym kontekście, że osoby te powinny brać to pod uwagę i uwzględniać w swoich działaniach politycznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.