Łukaszenka pochwalił Trumpa. "Nie pozwolił Europie wywołać III wojny światowej"
- Wojna w Ukrainie zakończy się w najbliższych miesiącach. To moja osobista opinia. Wszystkim brakuje sił, brakuje zasobów i są zmęczeni - mówił we wtorek białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka na IV Mińskiej Międzynarodowej Konferencji ds. Bezpieczeństwa Eurazji, cytowany przez propagandowe media.
Alaksandr Łukaszenka wieszczy zakończenie wojny w Ukrainie. "W najbliższych miesiącach"
Następnie zaznaczył, że mimo podejmowania kontrowersyjnych i polaryzujących decyzji, Donald Trump, zdaniem dyktatora, powstrzymuje wybuch III wojny światowej. Dodał, że jednak dalej może zostać rozpętana, jeśli konflikt zbrojny w Ukrainie nie zostanie zakończony.
ZOBACZ: Łzy szczęścia w Ołeszkach. Wzruszające obrazy z oblężonego miasta
Z drugiej strony Łukaszenka postawił Europę, która według niego chce poeksperymentować i pobawić się w wojnę. - Chcą ukarać mnie i (Władimira) Putina. Ale co to da ich państwom i narodom? - pytał z mównicy.
- Już choćby za to, żeby Trump nie pozwolił Europejczykom rozpętać konfliktu nuklearnego, warto dać mu pokojową nagrodę Nobla. Skoro jej chce, to trzeba mu ją dać - oświadczył białoruski dyktator. Podkreślił jednak, że strona białorusko-rosyjska odmówiłaby otrzymania takiego wyróżnienia. - Gdyby mnie tę nagrodę zaproponowano albo Siergiejowi Ławrowowi (szef MSZ Rosji, na pewno byśmy się jej odmówili. To wstyd być w szeregu z takimi osobami - dodał.
Białoruś. Dyktator zwrócił się do UE: Czas zrozumieć niepodważalną prawdę
Dyktator zwrócił się również bezpośrednio do Unii Europejskiej i wezwał Wspólnotę do "poszukiwania dróg współpracy i osiągania porozumienia".
- Czas zrozumieć bezsprzeczną, niepodważalną prawdę: bezpieczeństwo i gospodarka to dwie strony tego samego medalu. Nie mogą istnieć bez siebie. Czas przestać łudzić się, że można kogoś zmienić. Trzeba uzgodnić zasady współistnienia i otworzyć drogę do dobrosąsiedzkich stosunków - podkreślił białoruski przywódca.
ZOBACZ: Zaskakujące słowa Łukaszenki. Stanął po stronie Zełenskiego
Na koniec Łukaszenka oświadczył, że Białoruś nie poprosi o ustępstwa lub "jakieś szczególne traktowanie". Dyktator podkreślił, że jego obywatele chcą jedynie "uczciwie pracować i żyć pod pokojowym niebem".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.