Tusk na RBN u prezydenta? Wymijający głos z rządu

Arkadiusz Myrcha nie chciał wskazać, czy i kto z ramienia KO pojawi się na dzisiejszej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. W programie "Tłit" polityk stwierdził, że decyzja należy do premiera. Zapewnił jednak, że rząd nie bojkotuje rozmów z prezydentem.
We wtorek o godz. 15 w Pałacu Prezydenckim odbędzie się zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Kontrowersje wzbudza zaproszenie na RBN ludzi Grzegorza Brauna. O to, kto z ramienia KO pojawi się dziś w pałacu – i czy będzie to premier Donald Tusk – zapytany został w programie "Tłit" wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
– Nie mam takiej wiedzy, więc nie chcę tutaj kreślić takiego scenariusza – powiedział Arkadiusz Myrcha. Unikał też odpowiedzi na pytanie, czy jego zdaniem premier powinien się pojawić na zwołanej przez Nawrockiego RBN.
Myrcha stwierdził, że o odpowiedzi na zaproszenia prezydenta decyduje premier wspólnie z ministrami. Podkreślił, że nie ma upoważnienia do wskazywania konkretnej delegacji ani oceniania, kto powinien pojawić się na spotkaniu.
Gość programu zaznaczył, że prezydent ma możliwość konsultowania się z odpowiednimi ministrami w najistotniejszych kwestiach nawet bez zwoływania RBN.
– Nigdy nie ma jakiegoś bojkotu czy jakiegoś oportunizmu po stronie rządu w ważnych sprawach – zapewnił wiceminister.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.