ESPN DeportesLas claves del triunfo del Barcelona vs ElcheESPNLooking back at Wyndham Clark's winDaily MaverickPUBLIC LOSS: Joburg’s Santarama Miniland ‘hijacked’ for private gainThe Jerusalem PostRepublicans see opportunity in progressives' primary wins while Democrats embrace debatePunchAtiku, Lagos mourn veteran actor OgogoBBC NewsWatch Match of the DayRTP DesportoPentacampeão Paris Saint-Germain arranca Liga francesa com empate em Rennesוואלהחשד לפח"ע בכיסופים; התושבים נתבקשו להישאר בבתים. כרגע נראה כאירוע פלילי של גניבהESPN CricinfoCummins to use South Africa ODIs as Test preparationNOS SportZandvoorts zwanenzang: afscheid van Formule 1 nu tribunes nog vol zittenColliderHorror’s Most Controversial Cult Classic Is Officially Getting a “PG-Rated” Physical ReleaseWirtualna PolskaIzraelska armia bezwzględnie uderza. Nie żyje 4-latek
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, August 23, 2026

Ceuta: lekcje dla Europy, lekcje dla Polski

Translate
  • Kryzys migracyjny w Ceucie pokazuje, że sytuacja jest bardziej złożona niż dwie skrajne interpretacje — alarmistyczna i idealizująca migrantów.
  • Przyczyny napływu dużej liczby migrantów związane są z dezinformacją w mediach społecznościowych oraz być może prowokacjami ze strony Maroka.
  • Hiszpania i Maroko mają napięte relacje, a działania władz marokańskich w czasie kryzysu były zaskakująco bierne.
  • Po wydarzeniach w Ceucie, liderzy 22 państw UE krytycznie ocenili politykę migracyjną Hiszpanii, łącząc ją z wcześniejszymi decyzjami rządu.
  • Unia Europejska musi dostosować swoje podejście do problemu imigracji, by odpowiedzieć na rosnące napięcia społeczne i populistyczne.

Posłuchaj artykułu

00:00/00:00

Kryzys migracyjny w Ceucie wskazuje na problemy poważniejsze niż te, które objawiły się w trakcie gorących polemik wokół tej sprawy w pierwszych dniach po incydencie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Potencjalne przyczyny

Grupa nieletnich czeka na rejestrację na posterunku policji krajowej w Ceucie, 10 sierpnia 2026 r.
Grupa nieletnich czeka na rejestrację na posterunku policji krajowej w Ceucie, 10 sierpnia 2026 r.
Podzielając częściowo te argumenty, trzeba uznać, że decydująca dla tej historii była postawa władz marokańskich. W dniach kryzysu marokańska straż graniczna była zadziwiająco nieobecna albo bezczynna. Wystarczy porównać jej postawę 30 i 31 lipca z tą sprzed kilku dni, kiedy również media społecznościowe nawoływały do marszu na Ceutę (wówczas, rzekomo, Hiszpania miała otworzyć granicę 15 sierpnia, w dniu wielkiego święta maryjnego, wolnego od pracy). Otóż tym razem marokańscy funkcjonariusze żwawo przystąpili do zatrzymywania kandydatów do nielegalnej emigracji i szybko zastopowali ten ruch. Różnica jest uderzająca i zdaje się przekonywać, że tu leży główna przyczyna incydentu z przełomu lipca i sierpnia. A zważywszy na wskazane napięcia pomiędzy Rabatem a Madrytem, wolno przyjąć, że Maroko użyło presji migracyjnej, aby uzyskać jakieś ustępstwa w sporach dzielących oba kraje.

Europejczycy kontra Pedro Sanchez

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Premier Szwecji, Ulf Kristersson, ostrzegł: "Szwecja nie zaakceptuje migrantów, którzy po przejściu Hiszpanii będą kierować się na północ Europy". Premier Danii, Mette Frederiksen, skądinąd socjaldemokratka, wezwała Unię Europejską do stanowczej reakcji. Frederiksen powiedziała, że nie należy wykluczać nawet zawieszenia współpracy z Hiszpanią w ramach strefy Schengen. Dunka ustawiła się w tej sprawie ramię w ramię z Giorgią Meloni, skądinąd liderką partii umiarkowanie nacjonalistycznej, która stwierdziła, że Włochy "są gotowe do działania, włącznie z wykorzystaniem środków nadzwyczajnych, takich jak zawieszenie umowy z Schengen z Hiszpanią". Z kolei premier Polski, Donald Tusk, powiedział, że Hiszpania powinna brać przykład z Polski, "jeśli Schengen ma przetrwać" i wezwał rząd hiszpański do naśladowania jego rządu w kwestii restrykcyjnego prawa azylowego i procedur granicznych (chodzi oczywiście o granicę polsko-białoruską).
Łatwo zauważyć, że przywołani tu przywódcy niezbyt troszczyli się o precyzję analiz, które wygłaszali. Coś było na rzeczy, ale nie tyle, ile oni twierdzili. Powtórzmy: zewnętrzna granica Unii została, owszem, nadwątlona, ale nie upadła. Strefa Schengen zaś pozostała nietknięta. Jest problem, bo na terytorium UE w ciągu 48 znalazło się nielegalnie 70 tys. ludzi. Jest problem, bo strefa Schengen była potencjalnie zagrożona. Ale w tym przypadku "problem" nie oznaczał "katastrofy". Reakcja 22 liderów miała więc jakieś racjonalne podstawy, ale była ekscesywna.
Ta przesada brała się stąd, że w wielu krajach Europy partiom umiarkowanym depczą po piętach partie populistyczne, które w sprawie imigracji mają poglądy mało subtelne i — chcąc nie chcąc — umiarkowani wyostrzają język, aby nie zostać z tyłu. W Niemczech Friedrich Mertz w ten sposób próbuje nie być zdystansowanym przez AfD, we Włoszech Giorgia Meloni broni się przed naporem Futuro Nazionale, w Polsce Donald Tusk broni się przed siłami politycznymi na prawo od PiS-u, które radykalizują i PiS, i KO. Gdyby nie ten kontekst polityczny, prawdopodobnie wezwania do zawieszenia układu z Schengen w stosunku do Hiszpanii nie ujrzałyby światła dziennego. Każdy doradca prawny każdego europejskiego lidera odradziłby mu użycie takich słów, ponieważ nie ma prawnej możliwości jednostronnego zawieszenia tego układu. Ale w dobie, gdy populiści nie są już marginesem, lecz zmierzają do władzy, umiarkowani nie troszczą się o subtelne rozróżnienia.

Czy Unia nadąża?

Bo nie jest przecież tajemnicą, że w Belgii, Francji czy Holandii istnieją całe dzielnice zasiedlone przez imigrantów z odległych krajów i — co ważniejsze — z odległych kultur, w których prawo kraju przyjmującego faktycznie nie obowiązuje, szczególnie w zakresie respektowania godności kobiet. W Wielkiej Brytanii nie jest z tym dużo lepiej. Otóż — żeby to jasno wyłożyć licznym w Polsce rasistom — nie jest żadnym problemem, że premierem Wielkiej Brytanii był Rishi Sunak, polityk pochodzenia hinduskiego. Wręcz przeciwnie, to był przykład udanej integracji. Należy jedynie żałować, że tak wielu Brytyjczyków o imigranckich korzeniach nie poszło tą drogą, lecz drogą izolacji od brytyjskiej kultury politycznej, a niektórzy wręcz drogą radykalizacji i "świętej wojny" z cywilizacją Zachodu.
To dowodzi, że problem imigracji jest zasadniczo natury kulturowej — nie ekonomicznej czy socjalnej. Zamachowcy z World Trade Center byli ludźmi z pozoru wrośniętymi w kulturę Zachodu: dobrze władali angielskim, żyli jak amerykańska klasa średnia, świetnie panowali nad nowoczesnymi technologiami. Natomiast w głębi serca nienawidzili tego, co stanowi istotę zachodniego stylu życia: pluralizmu, wolności religijnej, równych praw dla mężczyzn i kobiet, czyli tego, co w ich oczach było obrazą dla jedynej Prawdy, tej, której byli wyznawcami. Byli islamistami (nie mylić z wyznawcami islamu).

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.