Zawsze kilka metrów od Trumpa. Kim jest Natalie Harp, o której wszyscy plotkują?

Nie odstępuje go na krok, spędza z nim więcej czasu niż ktokolwiek inny, a w kuluarach nazywają ją „ludzką drukarką”. 35-letnia Natalie Harp stała się najważniejszym cieniem Donalda Trumpa. Choć w Waszyngtonie huczy od plotek na temat ich relacji, prawda o jej roli w Białym Domu okazuje się jeszcze bardziej zaskakująca. Kim jest kobieta, której numer telefonu jest dziś wart więcej niż samego prezydenta?
Prezydent USA Donald Trum i Natalie Harp wysiadają razem ze śmigłowca Marine One po weekendzie spędzonym w klubie golfowym w New Jersey (foto: MANDEL NGAN) /AFP/East News
„Bez ciebie byłabym martwa”. Wszystko zaczęło się od walki z rakiem
Natalie Harp po raz pierwszy zwróciła na siebie uwagę amerykańskiej opinii publicznej, opowiadając o swojej walce z rakiem kości. Jak podkreślała, to właśnie decyzje Donalda Trumpa miały jej uratować życie. „Panie prezydencie, bez ciebie byłabym martwa” – powiedziała podczas konwencji Republikanów w 2020 roku. Harp wskazywała, że dzięki wprowadzeniu przez Trumpa ustawy „Right to Try” z 2018 roku zyskała dostęp do eksperymentalnego leczenia, które okazało się dla niej przełomowe.
Chociaż pojawiły się wątpliwości ekspertów co do bezpośredniego wpływu tej ustawy na jej terapię, historia Natalie Harp stała się elementem narracji politycznej i przykładem polityki proobywatelskiej Trumpa.
Cień Trumpa. „Jej numer jest wart więcej niż Trumpa”
Dziś Natalie Harp to jedna z najbardziej zaufanych osób w otoczeniu byłego prezydenta. Pracuje w Białym Domu, niemal zawsze podróżuje z Trumpem i ma stałe miejsce na pokładzie prezydenckiego helikoptera Marine One. Jej obecność przy Donaldzie Trumpie jest tak oczywista, że media coraz częściej opisują ją jako „cień prezydenta”.
Jak informuje „The New York Times”, Harp spędza z Trumpem więcej czasu niż jakakolwiek inna asystentka. Przygotowuje dla niego wpisy do mediów społecznościowych, koordynuje przepływ informacji. Według źródeł cytowanych przez „The Wall Street Journal”, „numer telefonu Natalie Harp jest wart więcej niż prezydenta Trumpa” – gdy on nie odbiera, to przez nią najłatwiej jest do niego dotrzeć.
Plotki w Waszyngtonie i list: „Jesteś wszystkim, co się liczy”
W ostatnich tygodniach Natalie Harp znalazła się w centrum politycznej burzy. Stało się to po głośnym wystąpieniu senatora demokratów Jona Ossoffa, który publicznie wymienił ją z nazwiska, krytykując Trumpa za styl sprawowania funkcji i podkreślając, że Harp niemal nie odstępuje go na krok. Słowa senatora wywołały lawinę spekulacji i komentarzy, zarówno w mediach, jak i wśród polityków.
Harp staje się także obiektem żartów satyryków oraz gości programów rozrywkowych. W jednym z wystąpień aktorka Rosie O’Donnell zwróciła się do Trumpa:
Powinieneś zdać sobie sprawę, że pora już zdjąć perukę i pozwolić, by Natalie ułożyła cię do snu. Dobranoc.
Nie cichną również spekulacje na temat relacji osobistych Harp i Trumpa. Maggie Haberman i Jonathan Swan z „The New York Times” ujawnili, że Harp miała wysyłać do Trumpa listy, w których pisała:
Jesteś wszystkim, co dla mnie się liczy.
„Ludzka drukarka” bez dnia wolnego
Po przegranych przez Trumpa wyborach w 2020 roku Harp rozpoczęła pracę jako prowadząca w konserwatywnej stacji One America News Network. Tam stała się jedną z najbardziej zagorzałych obrończyń byłego prezydenta, promując tezy o rzekomym zwycięstwie Trumpa w wyborach. W 2022 roku opuściła telewizję i dołączyła do nowej kampanii prezydenckiej Trumpa, obejmując stanowiska „special assistant to the president” oraz „executive assistant to the president”.
Jej zaangażowanie jest tak duże, że – jak informuje CNN – Harp nie wzięła ani jednego dnia wolnego od czasu dołączenia do zespołu Trumpa. Posiada biurko w lub tuż obok Gabinetu Owalnego i podróżuje z prezydentem zarówno po USA, jak i za granicę. Harp zyskała przydomek „ludzka drukarka”, ponieważ zawsze nosi ze sobą drukarkę, gotowa natychmiast dać Trumpowi potrzebne dokumenty - tak jak lubi najbardziej - na papierze.
Praca bez certyfikatu i zarzuty o „niezdrową obsesję”
Obecność Natalie Harp w otoczeniu Trumpa budzi nie tylko zainteresowanie, ale i kontrowersje. Brat Harp, Preston Harp, w wywiadzie dla CNN przyznał, że jego siostra jest „niezdrowo obsesyjna” na punkcie prezydenta, choć nie łączy jej z Trumpem fizyczna bliskość.
Z kolei „The Guardian” ujawnił, że Harp przez blisko rok pracowała w Białym Domu bez certyfikatu bezpieczeństwa, co wywołało kolejną falę krytyki i pytań o procedury.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.