Ukraiński przewoźnik informuje o ataku na pociąg przy granicy. Kierwiński potwierdza: Rosja to wróg wolnego świata

Rosyjski bezzałogowiec uderzył w niedzielę w lokomotywę pociągu pasażerskiego, który w chwili ataku znajdował się w odległości 2 km od granicy z Polską - przekazały ukraińskie koleje państwowe (Ukrzaliznycia). Dziennikarze RMF FM kontaktowali się w tej sprawie z Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Do tej pory żaden z resortów nie potwierdził informacji w tej sprawie.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
„Już drugi dzień z rzędu wróg atakuje kolej. Dzisiaj w obwodzie wołyńskim, w odległości 2 km od granicy z Polską, wróg uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego” – poinformował przewoźnik na Telegramie.
Kolejowy zespół monitorujący ataki dronów z wyprzedzeniem ostrzegł załogę pociągu o zagrożeniu, dzięki czemu nikt nie ucierpiał.
„Stale monitorujemy zagrożenia z powietrza, zapewniamy ruch pociągów i podejmujemy maksymalne środki bezpieczeństwa dla pasażerów i pracowników kolei” – zapewniła Ukrzaliznycia w komunikacie.
Co na to polski rząd?
W celu potwierdzenia informacji przekazywanych przez ukraińskiego przewoźnika i ukraińskich polityków, dziennikarze RMF FM skontaktowali się przedstawicielami dwóch ministerstw: obrony narodowej i spraw zagranicznych.
MON przekazał, że w razie ataku na pociąg zmierzający do Polski, informację powinien posiadać resort dyplomacji. Ministerstwo Spraw Zagranicznych jeszcze po godzinie 11:00 w rozmowie z reporterem RMF FM Michałem Krasoniem wskazało, że nie ma informacji o takim ataku. Rzecznik resortu obecnie nie podnosi telefonu, a szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski, który jest w Kijowie, na platformie X zamieścił link do artykułu prasowego na ten temat, z komentarzem: „Putin eskaluje”.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując nocny atak Rosjan na Ukrainę, podkreślił, że jeden z dronów atakujących w niedzielę Ukrainę uderzył kilometr od granicy z Polską; drugi z nich – pięć.
Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie” – napisał szef MON w niedzielę na portalu X. Wskazał, że jeden z tych dronów uderzył 1 km od granicy z Polską, a drugi 5 km. Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Dariusz Sienicki poinformował, że w nocy funkcjonariusze otrzymali informację od strony ukraińskiej, że w odległości ok. 800 metrów od przejścia Dorohusk-Jagodzin dron uderzył w ciężarówkę, która została zniszczona.
Przypomniał, że polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB i nie doszło do naruszenia polskiej granicy.
Polska poderwała myśliwce
W niedzielę, po godz. 4 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy.
Przed godziną 10 Dowództwo poinformowało o zakończeniu operowania myśliwców; nie odnotowano też – podano – naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.