Makabryczne odkrycie podczas rutynowej interwencji

Pijany 35-latek przewoził zwłoki w swoim samochodzie. Tego makabrycznego odkrycia dokonała policja podczas rutynowej interwencji na drodze w Radomiu na Mazowszu.
Zdj. poglądowe /Shutterstock
W piątek wieczorem policjanci zostali wezwani do kolizji przy ul. Energetyków w Radomiu w województwie mazowieckim.
Na światłach kierowca osobowego Forda miał najechać na Toyotę.
Jak informuje reporter RMF FM Michał Krasoń, interwencja przebiegała rutynowo, do czasu aż policjanci sprawdzili stan kierującego fordem.
Okazało się, że kierowca Forda jest nietrzeźwy, ma ok. 2,5 promila w organizmie, podobnie jak siedzący po prawej stronie pasażer. W aucie była jeszcze jedna osoba. Okazało się, że mężczyzna nie żyje - powiedziała RMF FM Justyna Jaśkiewicz z policji w Radomiu.
Okoliczności śmierci 43- latka wyjaśnia prokuratura. Kierowca i pasażer Forda trafili do policyjnego aresztu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.