"Nic nie jest w porządku". Wielkie El Nino ogarnia Ziemię. Padł rekord, a to nie koniec
Zjawiska La Nina/El Nino wiążą się z temperaturą wody w Pacyfiku. W momencie rozwoju "Dzieciątka" temperatura we wschodniej części tego oceanu jest wyższa niż wynika z normy, co dodatkowo ociepla naszą planetę. W przypadku La Nina wody są chłodniejsze. W tym roku El Nino rozpoczęło się wiosną. Uczeni uważają, że wszelkie potężne fale susz, upałów i powodzi, jakie zdarzają się już na świecie, można powiązać z rozwijającą się anomalią.
"Nic nie jest w porządku". El Nino osiągnęło niespotykaną nigdy wcześniej siłę, a to nie koniec
Czytaj nas częściej w Google
Zjawisko osiąga już rekordową siłę. Jak napisał w mediach społecznościowych naukowiec — prof. Eliot Jacobson — jest to sensacja, która wskazuje, że "nic nie jest w porządku". Po raz pierwszy w historii pomiarów temperatura powierzchni morza w obszarze Nino 3.4 (równikowego Pacyfiku) osiągnęła ponad 30 st. C, dochodząc 5 października aż do 30,06 st. C. To o 3,41 st. C więcej, niż wynosi norma z poprzednich lat, a zamieszczony wykres pokazuje, jak ogromna jest anomalia i jak bardzo obecne wartości przewyższają te z przeszłości.
Tymczasem El Nino cały czas się nasila. Według Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych szczyt aktywności osiągnie dopiero na początku zimy, a w przyszłym roku zacznie słabnąć. Powrót temperatury oceanu do wartości zbliżonych do normy może jednak nas czekać dopiero późną wiosną 2027 r.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Z animacji zamieszczonej przez meteorologa Bena Nolla wynika, że w grudniu anomalia temperatury może być jeszcze dużo wyższa niż obecnie i przekroczyć 4 st. C. Ponadto nawet przez kolejne sześć miesięcy będziemy prawdopodobnie mieć do czynienia z El Nino, jakiego jeszcze nigdy w historii nie było.
Rekordowe El Nino na Ziemi. Taki wpływ ma na pogodę na naszej planecie
El Nino zmienia pogodę w wielu regionach globu. Letnia anomalia wpływa m.in. na Indie, gdzie wówczas robi się bardzo sucho. Niedobory opadów występują również w Indonezji, częściowo w Australii, Ameryce Środkowej i Południowej. Często towarzyszą im bardzo wysokie temperatury oraz fale upałów. Groźna pogoda może powodować wielomilionowe straty. Z kolei zimą w przypadku El Nino susze i wysokie temperatury dominują na południu Afryki i Azji, natomiast na wschodzie Ameryki Południowej oraz USA robi się deszczowo i dużo chłodniej.
www.wmo.int
El Niño powoduje susze w Australii i na południu Azji, z kolei Ameryka Południowa zmaga się z rekordowymi ulewami
Zjawisko ma również zdolność do podnoszenia temperatury Ziemi. Choć wpływ anomalii na Amerykę, Azję czy Afrykę jest dość dobrze zbadany, w przypadku Europy sytuacja jest inna. W związku z tym, że nasz kontynent znajduje się daleko od Pacyfiku, skutki są prawdopodobnie słabsze i nie tak jednoznaczne, lecz nie można wykluczyć, że istnieją.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.