Święczkowski zwrócił się do policjantów. "Zobaczymy się za parę miesięcy"
Bogdan Święczkowski po raz kolejny, od piątkowych wydarzeń, próbował wejść do Trybunału Konstytucyjnego. Nie został jednak wpuszczony przez bramę, w związku z czym zwrócił się do pilnujących jej funkcjonariuszy.
- Ci policjanci, którzy tutaj stoją i osoby, które podejmują decyzje, niestety nie mogą uważać, że nie ponoszą odpowiedzialności karnej. Do widzenia. Zobaczymy się za parę miesięcy, ale w innej sytuacji. Dowódcy, przypominam państwu, że ja jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego - mówił Święczkowski, zawieszony w czynnościach przez Annę Korwin-Piotrowską.
Bogdan Święczkowski znów nie wszedł do TK. "Poniosą odpowiedzialność karną"
Stwierdził również, że policjanci wykonują polecenia uzurpatorów oraz "swoich przełożonych, którzy uczestniczą w spisku przeciwko Rzeczpospolitej". - Gen. insp. (Marek) Boroń (Komendant Główny Policji) najprawdopodobniej dopuszcza się najpoważniejszego przestępstwa, jeżeli chodzi o ustrój Rzeczpospolitej Polskiej. Jeżeli będziecie w tym uczestniczyć, ci którzy zostali zatrudnieni przez tzw. kierującą TK, poniosą odpowiedzialność karną w przyszłości - zaznaczył.
ZOBACZ: Żurek o immunitetach sędziów TK: Kworum nie jest potrzebne
Następnie Bogdan Święczkowski spojrzał na jednego z policjantów i spytał: Czy ma pan coś do dodania?. Gdy ten podszedł bliżej rozległy się krzyki zgromadzonych, by ściągnął kominiarkę. Mundurowy powiedział, że służby skontaktują się z administratorem budynku. - Administratorem obiektu jestem ja. Nie ma żadnego innego administratora panie funkcjonariuszu - odpowiedział mu Święczkowski.
Kryzys Trybunału Konstytucyjnego. Święczkowski znów niewpuszczony do TK
Najnowsza odsłona konfliktu o Trybunał Konstytucyjny trwa od piątkowego wieczora. Wtedy przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska, jako najstarszy stażem sędzia, została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
ZOBACZ: Trela nie gryzł się w język. "Trzeba bronić sędziów TK przed pisowską hordą"
Na terenie TK pojawili się funkcjonariusze policji, co wzburzyło protestujących przy al. Szucha w Warszawie. Na demonstracji pojawili się przedstawiciele opozycyjnych partii, a także prezydent Karol Nawrocki, który zawrócił w drodze na wizytę w Senegalu. Zdaniem prezydenta "doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa".
Natomiast w sobotę wieczorem premier Donald Tusk w orędziu mówił m.in., że Sejm obecnej kadencji "wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie". Dodał, że prezydent Nawrocki ślubowania od nich nie odebrał, prezes Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy, a "kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki (...), zostali zaatakowani". Dodał, że policja "chroniła Trybunał przed napastnikami".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.