Oskarżyli ją o "nikczemną zdradę". Zawinił narzeczony?
Wybory połówkowe w USA. Relacja Piotra Kraśki z Nowego Jorku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Finn Gomez/Getty Images
Kongresmenka demokratów Haley Stevens, na finiszu kampanii w Michigan, ku zaskoczeniu współpracowników i polityków partii, poparła republikanina Mike'a Rogersa, a nie ubiegającego się o mandat senatora partyjnego kolegę, Abdula El-Sayeda.
W sierpniu Stevens przegrała z El-Sayedem w partyjnych prawyborach. Teraz osoby z jego otoczenia oceniły, że El-Sayed "otrzymał cios" od partyjnej koleżanki i że to "nikczemna zdrada". W mediach zwracano też uwagę, że jej postawa wskazuje na osobiste urazy, ale też - jak napisał "Washington Post" - "uwypukla podziały wewnątrz Partii Demokratycznej". Według "New York Times" relacjom między Stevens a El-Saydem zaszkodziło "wybujałe ego i wzajemne urazy". CNN pyta o rolę narzeczonego.
Jaka rolę odegrał narzeczony
Decyzja Stevens o wycofaniu poparcia dla demokraty i udzieleniu go oponentowi "wywołała falę gniewu" w szeregach partii, wymierzoną również w jej narzeczonego Jasona Turkisha, prawnika i działacza - relacjonuje CNN.
Turkish kilka dni wcześniej ogłosił, że udziela swojego wsparcia kandydatowi republikanów. Stevens utrzymuje jednak, że na zmianę jej decyzji o tym, komu udzielić poparcia, nie miał wpływu - relacjonuje CNN. "Mój narzeczony ma własne poglądy. Ja mam swoje" - stwierdziła we wpisie na X. "Podjęłam tę decyzję i jestem z niej dumna" - przekonuje. Tłem dla decyzji Stevens miały być kontrowersje dotyczące poglądów muzułmanina El-Sayeda na temat Izraela.
Turkish jako osoba niewidoma w rozumieniu prawa angażuje się od lat w działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami. W rozmowie z mediami wielokrotnie podkreślał, że jest "demokratą od zawsze" i nie szczędził im finansowego wsparcia. Teraz, tuż przed wyborami stwierdził, że "jest mu z nimi nie po drodze".
Rep. Haley Stevens' fiancé, Jason Turkish, says Jewish Democrats are deeply troubled by the growing dispute between Stevens and Michigan Senate nominee Abdul El-Sayed.
— Fox News (@FoxNews) October 31, 2026
Speaking on @foxandfriends, Turkish says longtime Democratic families are struggling with how to respond as… pic.twitter.com/EZrZUxmhcI
Narzeczony zbyt mocno angażował się w kampanię
Nie jest jasne, od kiedy Jason Turkish i Haley Stevens są parą. W wieczór przed głosowaniem Turkish powiedział stacji CNN, że on i Stevens współpracując ze sobą spędzili razem "tysiące godzin w ciągu ostatnich dwóch lat i ostatecznie zakochali się w sobie".
Narzeczonymi zostali w samym środku kampanii do Senatu USA. Jak doszło do zaręczyn? Według relacji mężczyzny odbyło się to za pomocą połączenia wideo, bo Stevens była ciągle w podróżach w związku z kampanią. W ocenie osób ze sztabu wyborczego, z którymi rozmawiała stacja, Turkish "miał niewielkie pojęcie o tym, jak funkcjonują kampanie". Dodali, że zdarzyło mu się "poniżać i besztać" członków personelu. Opisywano go jako osobę "skrajnie apodyktyczną, kontrolującą, arogancką, o mizoginicznym nastawieniu", a także "o najgorszym instynkcie politycznym na świecie".
Ocenili, że angażował się w kampanię prawyborczą Haley Stevens do Senatu "zbyt mocno". Na tyle mocno, że przegrała z El-Sayedem. Różnica była mniejsza niż punkt procentowy - przypomina stacja. "Potrafił ją wyprowadzić z równowagi, a my musieliśmy potem starać się ją uspokoić" - powiedział CNN jeden z głównych członków sztabu.
Jako przykład podano to, że Stevens miała nie życzyć sobie, by informowano ją o obraźliwych komentarzach w sieci dotyczących jej wyglądu czy sposobu bycia. Osobą, która tej prośby nie uszanowała, miał być właśnie jej narzeczony.
Według CNN sama Stevens ma świadomość tego, że decyzja o wsparciu republikanina może zaważyć na jej karierze politycznej. Obecnie została faktycznie wykluczona z Partii Demokratycznej w Michigan, a jej nazwisko zniknęło ze strony internetowej ugrupowania. Ustawodawcy w Waszyngtonie dyskutują, czy nie usunąć jej z frakcji demokratów w Izbie Reprezentantów na ostatnie miesiące jej kadencji - podaje CNN.
"Jason niweczy przyszłość Haley, byle tylko znaleźć się w centrum uwagi w tym momencie. Przykro patrzeć, jak ona w tym uczestniczy" - napisała na X jej była doradczyni Caitlin Legacki.
NYT: dwoje milenialsów o wybujałym ego
Stevens oburza się słysząc, że na jej decyzję miał wpłynąć narzeczony. Sama tłumaczyła to zachowaniem swojego konkurenta z Partii Demokratycznej. "Abdul dał jasno do zrozumienia, że nie jestem mile widziana w jego kampanii, że nie potrzebuje mnie tam i nie chce, bym tam była" - mówiła po tym, jak w niedzielę pojawiła się u boku republikańskiego kandydata. Tłumaczyła, że El-Sayed "nie zaprosił jej na żadne wydarzenie".
W ocenie "New York Times" konflikt między tą dwójką "ma charakter głęboko osobisty". "Wynika z wzajemnych urazów między dwojgiem impulsywnych polityków z pokolenia milenialsów, z których każde ma wybujałe ego i łatwo czuje się dotknięte" - zauważa. Dziennik podkreśla, że Stevens wciąż czuła się upokorzona po sierpniowej porażce w partyjnych prawyborach i lekceważona w ostatniej fazie kampanii.
Dziennik podkreśla, że istnieje jeszcze jeden wymiar tego konfliktu, już głębszy, bo dotyczący relacji z Izraelem i izraelskimi darczyńcami oraz odmiennego podejścia wewnątrz formacji do kwestii izraelsko-palestyńskiej. "Jeśli we wtorek El-Sayed zwycięży i w styczniu zasiądzie w Senacie, stanie się najbardziej antyizraelskim senatorem USA od czasu powstania państwa żydowskiego 78 lat temu" - stwierdza "NYT".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.